tak samo jak z poduszkami silnika
Coś się czepił tych poduszek.
Jakbyś rozbierał, a nie pieprzył głupoty to byś wiedział że po dwóch stronach masz aluminiowe cuda co przykręcasz do podłużnicy i poduszek silnika wraz z drążkiem, jakim???. Podpierając silnik na kobyłce odkręcasz je i poduszki są wolne jak ptica. Więc jakim cudem mam je uszkodzić.
Chcesz być mądry lecz kiepsko ci to wychodzi, ale inni mogą ci w to uwierzyć.
Nadal twierdzę że twoje ceny są z dupy, daj ci boże, jeszcze w Otwocku jakiś żart.
Warsztat mam mały bo nie było w mojej okolicy innego wyboru po przeprowadzce, aby nie przenosić się na Ursynów ze względu bliskości sklepów i stałych klientów. Nie problem wynająć ładny w Celestynowie czy Trąbkach i czekać na klocki pół dnia.
Nie zamierzam płacić czynszu 7-10 kafli, bo był i taki., żeby nie pracować na niego i nie przynosić do domu.
Mogłem kiedyś wynająć 9 stanowisk i 26 tysi czynszu, nie dziękuję, wolę małą łyżką ale stałe.
Pochwal się swoim, bo krowa jak dużo ryczy to mało mleka daje.
Pieprzyć na odległość bo nikt cię nie sprawdzi, to i ja potrafię.
Nie chcę się chwalić, ale u mnie tylko takie auta naprawiam. Pozdrawiam fantastę Super Mario Bros.
jak widać na foto nawet przy największej robocie da sie ułożyć częsci pod podnośnikiem a nie piznąć pod scianę

szacuneczek kolego.
Po to aby móc to później złożyć bez zbędnego rozszyfrowania. Trwa to chwilę a o ile potem jest prościej.
No ale kolego nie wspomniałeś że pod autem piach błoto z niego, roztocza. Ale co tam trochę piasku w silniku nie zaszkodzi
