Nic nie paci na ten asfalt, może jakieś grosze. Z tych 50 tys większość idzie na nowe limuzyny, diety i łapówki dla tych na górze. Na asfalt może 50zł zostanie. Podatki to haracz na finansowanie okupanta.
A resztę do tego asfaltu Święty Mikołaj dokłada i ewentualnie Unia. W mojej gminie to nawet polne dróżki są wyasfaltowane i oświetlone. Burmistrza mamy obrotnego chyba , pewnie ze swoich czyli naszych dokłada.
Pamiętasz Polskę początku lat 90 ?? Chyba trochę się zmieniła. Co rozkradli to rozkradli ale reszta nie powstała tylko dzięki Unii i nizinom społecznym.
Ze skrajności w skrajność idziesz, wątek nie jest o rozkazywaniu klientom żeby sami kupowali części tylko o zakazywaniu. Ludzie w polsce mają dziwny dwójkowy tok myślenia, że jak coś nie jest zakazane, to jest przymusowe, stad np. zakaz pracy w handlu w niedzielę, bo brak zakazu traktują jak przymus.
Ja nikogo nie przymuszam. Przynoszą swoje części też i robimy bez marudzenia. Chodziło mi o to ,że ludzie na pewnym poziomie mentalnym nie chcą się a to bawić.
Zmień swoją mentalność a nie będziesz musiał czuć się biedakiem. Myślisz ,że to dlatego,że państwo Cię okrada??Bieda materialna też często siedzi w głowie.
Ja płacę podatki , wszystko mam na legalu i zapewniam Cię ,że mój dochód przekracza średnią niemiecką pensję. No ale serwis to ok 40 procent dochodu, mam też inną działalność i to też legalną. Warsztat prowadzę z sentymentu ( pierwsza działalność ). Mógłbym zrezygnować . Moja żona płaci więcej podatków miesięcznie niż dobra pensja paru Niemców . I popatrz , nie czuje się okradana, nie narzeka , do rajów podatkowych też nie ucieka ,a mogłaby.
Ja 20 lat temu zaczynałem z jakimś tam kapitałem a ona stosunkowo niedawno od zera.
I to wszystko na bidnym wschodzie Polski bez tyrania za granicą. Niemożliwe ??
Mi, żal dupy nie ściska na to, że ktoś dorabia po godzinach, kombinuje, modzi. Pełno ich koło mnie . Niektórzy to porządni mechanicy . Nawet czasem im podsyłam klientów.
Na tym zakończę swoje wywody filozoficzne.