No, ale tak jest. Jak warsztat ma zbankrutować, to po prostu nie ma wyjścia.
Inni, to robią z czystej chciwości. Kupują najtańsze pół syntetyki, a liczą klienta jak za syntetyk. Nie do udowodnienia.
W samych sklepach, to co macie? Syntetyki? Lejecie, nawet nie macie pojęcia co lejecie. Technologia syntetyczna. W Niemczech zakaz nazywania takiego oleju syntetycznym. W Polsce oczywiście sprzedawane, jako syntetyk.
Więc nawet Was dymają w sklepie.
Prawdziwy olej syntetyczny, to trzeba na głowie stanąć. Oczywiście, jak już znasz źródło...to wiesz gdzie szukać. I tani nie jest.