Witam mam taki problem walczę z tym isuzu drugi dzień przyjechało na rozwiercanie świec żarowych trzy były urwane. Jest tam sporo rozbierania bo trzeba między innymi demontować kolektor ssący itd. żeby był dostęp do tych operacji. Wyrwałem te świece wszystko poskładałem. tak jak powinno być wszystkie kostki i podciśnienia po podpinane na swoim miejscu nie został żaden króciec wężyk ani kostka.Odpalam a tu nie ma mocy i może też nawet delikatnie poszarpuje silnikiem ale to akurat mogło być wcześniej bo ja tym samochodem nie jeździłem. Chodzi tylko do ok 3,5 tyś obrotów na początku dymił dość mocno na biało następnie po przejechaniu paru km dymi na czarno ale mniej intensywnie. Natomiast mocy nie ma dalej.
Autko nie ma wejścia obd tyko fabryczne a nie mam do tego żadnej przejściówki żeby podłączyć kompa.
Dodam że nie świeci się żadna kontrolka. Czy za mała ilość w silniku może mieć wpływ na to ? gdzieś wyczytałem że te silniki są bardzo wrażliwe na olej. A przy demontażu tamtych podzespołów troszkę oleju mi kapneło.. ?? Panowie jakies pomysły
Autko nie ma wejścia obd tyko fabryczne a nie mam do tego żadnej przejściówki żeby podłączyć kompa.
Dodam że nie świeci się żadna kontrolka. Czy za mała ilość w silniku może mieć wpływ na to ? gdzieś wyczytałem że te silniki są bardzo wrażliwe na olej. A przy demontażu tamtych podzespołów troszkę oleju mi kapneło.. ?? Panowie jakies pomysły


Zapewne na to dymienie chcieli swiece wymieniac
