• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Jaguar X Type/Mondeo MK3 2.0TDCI Problemy paliwowe, nierówna praca

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
Witam, dawno nie miałem takiej grubszej zagadki, której nie mogę ogarnąć, ale jakoś miesiąc temu pojawił się u mnie Jaguar X type z 2003r z silnikiem 2.0 TDCi o mocy 130KM. Czyli w sumie Mondeo MK3 w wersji jaguara.
I jak to wyglądało, samochód jezdził, ale potrafiło go podczas jazdy odciąć całkiem, albo nie reagował na gaz, gasł na postoju. Nie był to problem regularny, bywało tak że samochód jakoś jeździł.
Układ wtrysków i pompy to delphi.
Objawiało się to głównie błędem P0251 REGULACJA DAWAKI PALIWA DO WTRYSKIWACZA, czasem też pojawiał się błąd P2291 Ciśnienie niższe od oczekiwanego.
Zacząłem od sprawdzenia dopływu paliwa i wymiany filtra paliwa bo nie był wymieniany przez długi czas. Nic się nie zmieniło.
Więc zacząłem poszukiwania w układzie wstępnego i wysokiego ciśnienia.
Lanuchem sprawdzałem ciśnienie na listwie i praktycznie było wzorowo, w momencie zgaśnięcia auta żadnych anomali w ciśnieniu, po prostu nagle auto gasło i wykres spadał do zera, wystarczyło zgasić i zapalić i auto znowu jechało do jakiegoś momentu przyspieszania i znowu nagle odcinało.
Test przelewowy po 5 min 35ml +-5ml, z danych z którymi to porównywałem to wzorowo.
Najbardziej prawdopodobnym problemem wydawał mi się wtedy zawór ciśnienia paliwa, bo takie historie miałem kiedyś z Pathfinderem, który to zachowywał się podobnie.
Udało mi się zorganizować sprawny zawór i czujnik ciśnienia na listwie. Jednak podmiana nic nie zmieniała, auto dalej zachowywało się w taki sposób.
Z moich wniosków w takim razie pozostawała mi pompa wtryskowa i wtryski. Po ustaleniu z klientem, przyjechał chłopak ponoć specjalista od układów wtryskowych, z swoim sprzętem, komputerem i on miał jeszcze to zdiagnozować dokładnie. Ostatecznie po paru godzinach diagnozowania też stwierdził że albo pompa albo wtryski. Więc zdemontował wtryski i zabrał je do siebie do sprawdzenia, ale koniec końców wyszło że wszystko z nimi okej, przywiózł, zamontował zakodował, dalej to samo. Stwierdziliśmy że wyciągamy pompę.
Pojechałem do warsztatu specjalizującego się w fordach, pożyczyć tą blokadę do demontażu pompy żeby łańcuch i koło się nie przestawiły.
Facet z tego warsztatu powiedział mi że zęby zjadł na tych motorach i żebym mu przywiózł tą pompę a on ją sprawdzi. Wierząc w jego słowa zdemontowałem, zawiozłem, za parę godzin dzwoni mówi że wymienił jakieś tam uszczelnienia, że to nie miało prawa jeździć, no to się ucieszyłem, odebrałem, zapłaciliśmym zamontowałem, odpowietrzyłem i dupa, samochód praktycznie rzucił palenie. Majster od Fordów stwierdził że może coś jednak z tą pompą jest grubiej i w ramach rekompensaty powiedział że on się zajmie tym przypadkiem i już sam zdemontuje tą pompę i da ją do sprawdzenia.
Po 2 tygodniach powiedział że auto zrobił, że pompa była na stole i jest sprawdzona, dostaliśmy wydruk z testu, faktycznie było widać że była w jakimś zakładzie specjalistycznym(czysta, plomby, etc)
Klient samochód zabrał, pojezdził dwa dni, było okej, nagle zapaliła się kontrolka świecy, błąd P2339 SPALANIE STUKOWE CYLINDRA 4.
Samochód znowu przestał odpalać, jak odpali to nierówno pracuje i nie reaguje na gaz.
Majster od forda stwierdził że to ogarnie i znowu ma zabrać samochód.
A tutaj moje pytanie do was, bo zaczynam się zastanawiać czy to nie jest jakiś problem z sterownikiem. Czy macie jakieś sugestie, mieliście podobny problem z tymi silnikami? Co jeszcze mogłem pominąć?
 

pawcar

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2017
Postów
3503
Punktów
950
Miasto
Manchester
Opiłki wróciły ?
I znowu zabiły cały układ ?

Te TDCI na to umierają, wtryski, pompa , bak przewody. Wszystko out lub do czyszczenia.
 

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
W pierwotnej pompie którą wyjąłem zero opiłków, jak ją rozebrali to mówili że wyjątkowo dobrze wyglądała. Zresztą sprawdzałem, nawet filtr rozciąłem żeby zobaczyć czy może widac jakieś opiłki, ale nic.
Po tej jego "regeneracji" jak przestał odpalać to zanim zaproponował mi że zabierze to auto to przywiózł jakąś drugą pompę i mówił żebym może spróbował drugą założyć, ale tak na nią chwilę popatrzyłem, zakręciłem nią, usłyszałem chrobotanie, zdjąłem z niej zawór żeby zajrzeć, to ona była praktycznie zmielona, od opiłków aż srebrno. Powiedziałem mu że nie zamontuję tej pompy bo to jest śmieć i facet powiedział że zabierze całe auto i ogarnie je u siebie.
Mam teraz taką rozkminę z tyłu głowy czy on się nie pokusił o założenie tej zmielonej pompy i czy ona nie zanieczyściła układu...
 

Piotr_skc

SuperMechanior
Dołączył
9.06.2017
Postów
735
Punktów
74
Wiek
36
Miasto
Skierniewice
Każdy przypadek inny ale objawy takie miałem w volvo. Wszystko powymieniane z układem paliwowym. Finalnie szpec podrzucił drugi sterownik i auto jeździ już drugi rok. A jeździło jak chciało. Gasło na wolnych obrotach zazwyczaj niezależnie od wszystkiego. Pojawiało się także brak reakcji na gaz.
 
Do góry Bottom