pewnie temat banalny, wiadomo da się na różne sposoby, ale chciałbym sie podpytać, może jest jakaś sprawniejsza metoda.
Chodzi o nadkola - kiedyś były robione, ale słabo i pojawiły się ponownie dziury (poprzednio były naspawane łatki, a nie wymienione nadkole). Zacząłęm oczyszczać powierzchnię, żeby zobaczyć ile trzeba wyciąć i miejscami jest troche więcej szpachli. Póki co próbowałem na 2 sposoby to oczyścić:
1. szlifierka oscylacyjna, papier 80
2. włosy murzyna na wiertarce
włosami idzie zdecydowanie szybciej z tego co zauważyłem, mam też włosy na szlifierkę kątową i to rozwiązanie póki co najbardziej do mnie przemawia - wiertarka jednak nie jest przeznaczona do nacisków bocznych i nie chcę jej rozwalić (kiedyś jedną tak załatwiłem dużo używająć szczotki drucianej). Szlifierką oscylacyjną idzie dosć wolno i mam wrażenie, ze jednak narusza się blachę - co wydaje mi się niepotrzebne.
Jakei Wy macie metody?
Dwa nadkola to nie jest niewiadomo jak dużo roboty i nawet ręcznie się to zrobi, ale jak jest jakaś sprawdzona metoda to dlaczego sobie nie ułatwić
Chodzi o nadkola - kiedyś były robione, ale słabo i pojawiły się ponownie dziury (poprzednio były naspawane łatki, a nie wymienione nadkole). Zacząłęm oczyszczać powierzchnię, żeby zobaczyć ile trzeba wyciąć i miejscami jest troche więcej szpachli. Póki co próbowałem na 2 sposoby to oczyścić:
1. szlifierka oscylacyjna, papier 80
2. włosy murzyna na wiertarce
włosami idzie zdecydowanie szybciej z tego co zauważyłem, mam też włosy na szlifierkę kątową i to rozwiązanie póki co najbardziej do mnie przemawia - wiertarka jednak nie jest przeznaczona do nacisków bocznych i nie chcę jej rozwalić (kiedyś jedną tak załatwiłem dużo używająć szczotki drucianej). Szlifierką oscylacyjną idzie dosć wolno i mam wrażenie, ze jednak narusza się blachę - co wydaje mi się niepotrzebne.
Jakei Wy macie metody?
Dwa nadkola to nie jest niewiadomo jak dużo roboty i nawet ręcznie się to zrobi, ale jak jest jakaś sprawdzona metoda to dlaczego sobie nie ułatwić


