Ja miałem tysiące faktur i to każda z odroczoną płatnością na kilka tygodni. Jak jest opóźnienie, to henio wyciąga złotą pałę, kosztuje go to dwie flaszki, ale jeszcze nie było firmy, która nie zapłaciła.
Oczywiście zawsze pojawi się "kontrahent" który chce henia wyjeb. ,ale takiego wyczuwam w przedbiegach, po jednym zdaniu. I nawet jak proponuje dwukrotną gratyfikację, to odpuszczam.
Chciwość gubi ludzi

na tym bazują...szczególnie Ci którzy z tego żyją.