
Tak to jest jak się podciera dupę szkłem, a potem wielkie zdziwienie, że się ma ją pokaleczoną i piecze...
Krótka historia jak to garażowiec ,,janusz,, zlecił innemu ,,czarnuchowi,, Zenkowi sp. z o.o. (gwarancja do bramy i się nie znamy

) wylanie wylewki w garażu... kryterium decydującym w tym przetargu była oczywiście jak to zwykle bywa cena... czyli najniższa...

oczywiście zlecający myślał, że jakość wykonania usługi będzie jak w apartamentach w Dubaju...



oczywiście się mocno zdziwił...



i teraz kombinuje jak tu z gówna bat ukręcić...

