Cześć, wiem, że powtórzyły się takie tematy aczkolwiek jak każdy, wolę sam z wami porozmawiać.
Otóż mój przypadek jest taki, że skończyłem liceum i rozpocząłem studia niezwiązane z mechaniką samochodową. Obecnie pisze prace inżynierską oraz uczęszczam do 2 letniego studium KKZ technik pojazdów samochodowych. Ogólnie syf straszny bo przez pierwsze półrocze były tylko 2 dni zajęć i to sam angielski, a potem testy z komunikacji interpersonalnej
Obecnie nie wiem jak się dalej wszystko potoczy bo po opiniach widzę, że szkoła lubi sobie likwidować grupę ze względu na mają ilość osób (po drugim roku
).
Dobra koniec smętów.
Pytanie do was, obecnie czytam książki o mechanice samochodowej (takie jak mają w technikach), wiem co gdzie jest w aucie, a rękę do kluczy i innych mam. W domu wymieniam podstawowe rzeczy czyli oleje, filtry, koła, żarówki. Myślałem żeby popytać w warsztatach czy by mnie nie przyjęli na pomocnika mechanika, nawet pracując za darmo byle bym dostał konkretną wiedzę, a nie mycie podłogi. Czy takie coś ma sens i warsztaty w ogóle zgadzają się na takie coś?
A jeśli nie to, to co mogę dalej zrobić?
Otóż mój przypadek jest taki, że skończyłem liceum i rozpocząłem studia niezwiązane z mechaniką samochodową. Obecnie pisze prace inżynierską oraz uczęszczam do 2 letniego studium KKZ technik pojazdów samochodowych. Ogólnie syf straszny bo przez pierwsze półrocze były tylko 2 dni zajęć i to sam angielski, a potem testy z komunikacji interpersonalnej
).Dobra koniec smętów.
Pytanie do was, obecnie czytam książki o mechanice samochodowej (takie jak mają w technikach), wiem co gdzie jest w aucie, a rękę do kluczy i innych mam. W domu wymieniam podstawowe rzeczy czyli oleje, filtry, koła, żarówki. Myślałem żeby popytać w warsztatach czy by mnie nie przyjęli na pomocnika mechanika, nawet pracując za darmo byle bym dostał konkretną wiedzę, a nie mycie podłogi. Czy takie coś ma sens i warsztaty w ogóle zgadzają się na takie coś?
A jeśli nie to, to co mogę dalej zrobić?
a w ogóle to GRATULACJE