Witam
Mojego Seata XL z roku 2012 dopadła dziwna przypadłość z którą "walczę" już od 3 miesięcy. Otóż przy każdym uruchomieniu auta zapala się kontrolka przepalonej żarówki i wyskakuje komunikat, że mam sprawdzić światło pozycyjne. W większości przypadków pisze, że prawe ale w 30% też i lewe.
A one normalnie działają!
Po pierwszych 3-4 wyświetleniach wymieniłem żarówki dobre na młodsze, przy okazji oprawki dostały trochę szpreju do polepszenia kontaktu i .... nic nie pomogło. Jak kontrolka się zapalała, tak się zapala, napis jak wyskakiwał, tak wyskakuje.
No to zmieniłem na LEDy. Też bez zmian.
Oczywiście przy każdej operacji łapy pocięte i pokaleczone, bo robiłem to od strony silnika. Błąd da się wykasować ale powraca.
I teraz podpowiedzcie:
1. Co mogę jeszcze podłubać.
2. Olać kontrolkę i napis? (skoro i tak wszystko działa)
3. Zdemontować żarówkę od kontrolki?
4. Zmienić samochód?
Mojego Seata XL z roku 2012 dopadła dziwna przypadłość z którą "walczę" już od 3 miesięcy. Otóż przy każdym uruchomieniu auta zapala się kontrolka przepalonej żarówki i wyskakuje komunikat, że mam sprawdzić światło pozycyjne. W większości przypadków pisze, że prawe ale w 30% też i lewe.
A one normalnie działają!
Po pierwszych 3-4 wyświetleniach wymieniłem żarówki dobre na młodsze, przy okazji oprawki dostały trochę szpreju do polepszenia kontaktu i .... nic nie pomogło. Jak kontrolka się zapalała, tak się zapala, napis jak wyskakiwał, tak wyskakuje.
No to zmieniłem na LEDy. Też bez zmian.
Oczywiście przy każdej operacji łapy pocięte i pokaleczone, bo robiłem to od strony silnika. Błąd da się wykasować ale powraca.
I teraz podpowiedzcie:
1. Co mogę jeszcze podłubać.
2. Olać kontrolkę i napis? (skoro i tak wszystko działa)
3. Zdemontować żarówkę od kontrolki?
4. Zmienić samochód?
