Ze zwrotem za montaż bywa różnie. Może na przykładach:
1. Urwany rozrząd, rozpieprzone 2 głowice w V6. Bosch zapłacił co do grosza za części do remontu wedle mojego kosztorysu, a hurtownia miała płacić za robotę (takie ich ustalenia, jak potem się od przedstawiciela Boscha dowiedziałem). Jakiś student w hurtowni odpalił autodatę, wziął pozycję "wymiana uszczelki głowicy", pomnożył rbh x stawkę i tyle zapłacili. Teraz pytanie, czy wymiana uszczelki to remont kapitalny silnika łącznie z wyjęciem korb, mierzeniem itd? No według hurtowni tak
2. STAWKA rbh.... masz na warsztacie ile? 200-250? 300 netto? No, hurtownia policzy Ci po 100zł netto. Czemu? No bo to reklamacja i ma starczyć na koszta, nie masz na tym zarabiać. Tyle oficialnie, ale co z tego, że muszę pieprzyć się 2 razy z jakimiś chińskimi częścaimi z ryżu (bo inaczej tego nie można nazwać dzisiaj), niż w tym czasie zrobić co innego i skasować 2 razy tyle? Poza tym niejeden warsztat ma koszt w przeliczeniu 100zł/rbh, a inny będzie miał 200... ich to nie interesuje. Jest stawka odgórna na całą Polskę i tyle.
3. Dokumenty... papier papierem papier pogania. Najpierw chcą jedno, potem drugie, na końcu się okazuje że jednak miało być trzecie, a potem wystaw fakturę na czwarte. Więc faktycznie jak są reklamacje typu łącznik stabilizatora czy tam inne pierdoły, to większość warsztatów wcale nie zgłasza kosztów jak nie ma kogoś w biurze który by tylko tym się zajmował. W tym czasie co poświęcisz na papiery i odsyłanie co chwila reklamacji do reklamacji, żeby odzyskać te 100zł (patrz pkt. 2 STAWKA) to zmienisz 2 pary klocków i tarcz...
Co do zwrotu kosztów ogólnie, to musisz je zaznaczyć i załączyć DOKUMENT od razu, przy składaniu reklamacji, temu pewnie nigdy nie płacili, bo o nie nie wnosiłeś.
Ogólnie to temat rzeka, mogę książkę napisać jak chcecie się pośmiać
