Witam, master 2.3 biturbo 163, adblue.
Auto do ok 2100 obrotów szarpie jakby był uszkodzony przegub wewnętrzny i muli - półosie sprawdzone bez luzów, dla spokoju podmienione. Dodatkowo kierowca twierdzi że w aucie brakuje mocy. W trakcie diagnozy okazało się, że w kolektorze ssącym na postoju robi się podciśnienie. Czyli zapalam auto, mapsensor pokazuje już mniej od ciśnienia atmosferycznego, dodając powoli gazu ciśnienie spada do ok 910mbar przy ok 2400obrotów, po czym następuje zassanie(zaciśnięcie) węży między IC a kolektorem ssącym. Gdy dodam gazu szybko to problemu nie ma. Sprawdziłem:
-stan dolotu rozpoczynając od wlotu w pasie przednim, filtr powietrza, rura turbo-ic jest nowa bo stara puszczała, rura ic-kolektor podmieniona (nie było pewności czy się nie rozwarstwiła), drożność IC.
- Wyjąłem i obejrzałem małe i duże turbo, brak uszkodzeń wirników, kręcą się lekko, bez luzów
- odłączyłem na próbę wydech przed dpf
- odłączyłem rurę z egr
- klapa gasząca się trzyma
Ogólnie w parametrach nie specjalnie widać jakieś nieprawidłowości, mam akurat na placu jeszcze dwa takie same, i tam nie ma takiego zjawiska, ciśnienie w kolektorze rośnie dodając gazu na postoju.
Spotkałem podobny przypadek w bmw biturbo i była ewidentnie zatarta mała turbosprężarka.
Błędów brak, nie znam historii tego auta, bo chyba 3 miesiące temu było wzięte od handlarza który kupił to na licytacji komorniczej, przebieg ok 270kkm - ale zrobił ok 25-30kkm bez problemu. Kierowca twierdzi że zaczęło szarpać jak hamował silnikiem z górki przy ok 100km/h. Motor normalnie odpala, synchro rozrządu się zgada na kompie, dpf nie zatkany, proszę o podpowiedzi bo już brakuje mi pomysłów.
Auto do ok 2100 obrotów szarpie jakby był uszkodzony przegub wewnętrzny i muli - półosie sprawdzone bez luzów, dla spokoju podmienione. Dodatkowo kierowca twierdzi że w aucie brakuje mocy. W trakcie diagnozy okazało się, że w kolektorze ssącym na postoju robi się podciśnienie. Czyli zapalam auto, mapsensor pokazuje już mniej od ciśnienia atmosferycznego, dodając powoli gazu ciśnienie spada do ok 910mbar przy ok 2400obrotów, po czym następuje zassanie(zaciśnięcie) węży między IC a kolektorem ssącym. Gdy dodam gazu szybko to problemu nie ma. Sprawdziłem:
-stan dolotu rozpoczynając od wlotu w pasie przednim, filtr powietrza, rura turbo-ic jest nowa bo stara puszczała, rura ic-kolektor podmieniona (nie było pewności czy się nie rozwarstwiła), drożność IC.
- Wyjąłem i obejrzałem małe i duże turbo, brak uszkodzeń wirników, kręcą się lekko, bez luzów
- odłączyłem na próbę wydech przed dpf
- odłączyłem rurę z egr
- klapa gasząca się trzyma
Ogólnie w parametrach nie specjalnie widać jakieś nieprawidłowości, mam akurat na placu jeszcze dwa takie same, i tam nie ma takiego zjawiska, ciśnienie w kolektorze rośnie dodając gazu na postoju.
Spotkałem podobny przypadek w bmw biturbo i była ewidentnie zatarta mała turbosprężarka.
Błędów brak, nie znam historii tego auta, bo chyba 3 miesiące temu było wzięte od handlarza który kupił to na licytacji komorniczej, przebieg ok 270kkm - ale zrobił ok 25-30kkm bez problemu. Kierowca twierdzi że zaczęło szarpać jak hamował silnikiem z górki przy ok 100km/h. Motor normalnie odpala, synchro rozrządu się zgada na kompie, dpf nie zatkany, proszę o podpowiedzi bo już brakuje mi pomysłów.