Witam. Od 2 tygodni zauważyłem niepokojący mnie problem z wydobywaniem się białego/siwego dymu z rury wydechowej. Rano gdy odpalam auto i ruszam w spokojnie w trasę wszystko niby ok. Jednak po chwili po szybszej zmianie biegu z 2 na 3, 3 na 4 z rury wydobywają się kłęby białego (może siwego) dymu. Zauważyłem, że dzieje się to przy zimnym silniku który zaczyna się dopiero rozgrzewać. Trwa to ok 2-3 min. jazdy po czym wszystko wraca do normy. Kiedy w niedługim czasie znowu go trochę "przymule" np po szybszym starcie ze świateł znów puści mniejszego "dymka". Na dłuższych trasach sytuacja pojawia się tylko w początkowej fazie jazdy, później nie zauważam już żadnych "kopceń" z wydechu. Szukając odpowiedzi na różnych stronach spotkałem informacje ,że może być to spowodowane awarią uszczelki pod głowicą. Jednakże od 2 tygodni regularnie sprawdzam płyny i olej i stwierdzam,że płynu chłodniczego nie ubywa, pod korkiem oleju nie robi się żadna maź, olej nie łączy się z płynem w zbiorniczku,a Mazda nie traci mocy podczas jazdy. Nie wiem jak wygląda kopcenie podczas takiej awarii czy jest już od razu po odpaleniu samochodu i utrzymuje się przez cały czas,ale w moim przypadku wygląda to tak jak opisałem wyżej i trwa w początkowej fazie jazdy. Wraz ze zmianą pogody na słoneczną nie wiem już do końca czy kolor wydobywającego się dymu nie jest biało/niebieski. Bardzo proszę o pomoc, informację co może być przyczyną takiego stanu oraz jakie jest rozwiązanie problemu. Pozdrawiam