Witam serdecznie,
Przyszedł czas i na moje wypociny. Na początek krótka wersja a poniżej dla chcących czytać i wiedzieć więcej co się dzieje z autem.
Megane II 2003e 1.5DCi 82km (niechlubne Delphi), przebieg 233 000
Auto z trudem rozpędza się do 150km/h, coraz częściej wyskakuje "Injection fault"+STOP na kilka sekund. Kiedyś to było tylko na 4/5 biegu, teraz nawet na 2 i 3. Pompa i wtryski sprawne.
WERSJA DŁUŻSZA:
Kupiłem auto z przbeiegiem 192 tysiące, auto jeździło bardzo ok i prędkość maksymalną (z lekkiej górki) dąło siębez problemu osiągnąć w granicach 170km/h a spalanie średnie 4,5-5 miasto, 3,5-4 litry trasa. Po poł roku jednak zaczął się pojawiać CHECK INJECTION...pojeździłem tak trochę i zaczął się pojawiać INJECTION FAULT+STOP aż na początku zimy problem był z odpalaniem i po odpaleniu siwy dym przez kilka sekund.
Pojechałem na sprawdzenie wtrysków - diagnoza...dwa trochę przelewają (zregenerowane wszystkie). Auto pali na dotyk ale błąd wyskakiwał dalej przy butowaniu na 3/4/5 biegu.
Jeździłem z tym jednak dalej i w międzyczasie wymieeniłem filtr paliwa (tani zamiennik). Stary filtr rozciąłem i sprawdziłem na obecność opiłków - brak takowych. Jeździłem dalej. Błąd wyskakiwał ale nie było odczuwalnego szarpnięcia czy spadku mocy w tej chwili.
Od jakiegoś czasu zacząłem odczuwać spadek mocy, auto nie zbiera się tak jak kiedyś, prędkość 130kmh osiąga jako tako ale powyżej to już jest cud.
Wtryski sprawdzone po roku od regeneracji (serwis Bosch 12.2015) i rozpylają idealnie a test przelewowy pokazuje wartości około 6 ml i serwis stwierdził, że wtryski są w stanie idealnym i diagnoza padła na pompę.
W międzyczasie sprawdziłem MaxiECU błędy. Wyskakują oba:
DF772 - Kontrola ciśnienia; parametr przy maksymalnym zatrzymaniu
DF772 - Sterowanie ciśnieniem; Parametr przy minimum zatrzymania
Sprawdziłem więc regulator wydatku paliwa w pompie, opornośc taka jaka powinna być, podmieniony na dwa inne (jeden z Renault drugi z Forda) i auto zachowuje się identycznie.
Pomyślałem o czujniku ciśnienia w rampie ale wskazania nie są jakieś przekłamane i pokazywałoby inny błąd gdyby padł.
Ciśnienie paliwa podczas rozruchu 340-360 Bar czyli pompa wydaje się być ok.Kultura pracy silnika od zimnego startu włącznie bardzo zadowalająca. Cisnienie w trakcie butowania mniej więcej 0,5 sekundy przed wystąpieniem błędu jest jakieś ~150-200Bar mniejsze niż zapotrzebowanie na wykresie. Domyślam się, że nie jest to winne bo chwilowo ciśnienie moze się nie zgadzać, wzrastają obroty->rośnie zapotrzebowanie->pompa zaczyna zwiększać ciśnienie więc chyba nie tu tkwi problem.
Wtryskiwacze sa zakodowane zgodnie z ich kolejnością w silniku. W przewodach paliwowych nie ma bąbli powietrza. Nie mam już pomysłu co to może być.
Zawór EGR wymieniał poprzedni właściciel w serwisie Renault. Ja osobiście go jakieś 1000km temu odłączyłem (wtyczkę na wystudzonym wyłącoznym silniku). Co ciekawe odpięcie EGR nie spowodowało zapalenia się zadnej lampki na desce, jedynie w sterowniku pojawia sięinformacja o przerwanym obwodzie EGR. Czy może to być wina EGR że się przytkał i jest stale otwarty a podczas butowania idzie dużo spalin które wymagają więcej paliwa i komp wariuje i sypie błędem ciśnienia? Czyszczenie smoka w baku?
Nie wiem już co sprawdzać, co to może być. Może przyczyna jest natury elektrycznej?
Z góry dzięki serdeczne za pomoc.
Przyszedł czas i na moje wypociny. Na początek krótka wersja a poniżej dla chcących czytać i wiedzieć więcej co się dzieje z autem.
Megane II 2003e 1.5DCi 82km (niechlubne Delphi), przebieg 233 000
Auto z trudem rozpędza się do 150km/h, coraz częściej wyskakuje "Injection fault"+STOP na kilka sekund. Kiedyś to było tylko na 4/5 biegu, teraz nawet na 2 i 3. Pompa i wtryski sprawne.
WERSJA DŁUŻSZA:
Kupiłem auto z przbeiegiem 192 tysiące, auto jeździło bardzo ok i prędkość maksymalną (z lekkiej górki) dąło siębez problemu osiągnąć w granicach 170km/h a spalanie średnie 4,5-5 miasto, 3,5-4 litry trasa. Po poł roku jednak zaczął się pojawiać CHECK INJECTION...pojeździłem tak trochę i zaczął się pojawiać INJECTION FAULT+STOP aż na początku zimy problem był z odpalaniem i po odpaleniu siwy dym przez kilka sekund.
Pojechałem na sprawdzenie wtrysków - diagnoza...dwa trochę przelewają (zregenerowane wszystkie). Auto pali na dotyk ale błąd wyskakiwał dalej przy butowaniu na 3/4/5 biegu.
Jeździłem z tym jednak dalej i w międzyczasie wymieeniłem filtr paliwa (tani zamiennik). Stary filtr rozciąłem i sprawdziłem na obecność opiłków - brak takowych. Jeździłem dalej. Błąd wyskakiwał ale nie było odczuwalnego szarpnięcia czy spadku mocy w tej chwili.
Od jakiegoś czasu zacząłem odczuwać spadek mocy, auto nie zbiera się tak jak kiedyś, prędkość 130kmh osiąga jako tako ale powyżej to już jest cud.
Wtryski sprawdzone po roku od regeneracji (serwis Bosch 12.2015) i rozpylają idealnie a test przelewowy pokazuje wartości około 6 ml i serwis stwierdził, że wtryski są w stanie idealnym i diagnoza padła na pompę.
W międzyczasie sprawdziłem MaxiECU błędy. Wyskakują oba:
DF772 - Kontrola ciśnienia; parametr przy maksymalnym zatrzymaniu
DF772 - Sterowanie ciśnieniem; Parametr przy minimum zatrzymania
Sprawdziłem więc regulator wydatku paliwa w pompie, opornośc taka jaka powinna być, podmieniony na dwa inne (jeden z Renault drugi z Forda) i auto zachowuje się identycznie.
Pomyślałem o czujniku ciśnienia w rampie ale wskazania nie są jakieś przekłamane i pokazywałoby inny błąd gdyby padł.
Ciśnienie paliwa podczas rozruchu 340-360 Bar czyli pompa wydaje się być ok.Kultura pracy silnika od zimnego startu włącznie bardzo zadowalająca. Cisnienie w trakcie butowania mniej więcej 0,5 sekundy przed wystąpieniem błędu jest jakieś ~150-200Bar mniejsze niż zapotrzebowanie na wykresie. Domyślam się, że nie jest to winne bo chwilowo ciśnienie moze się nie zgadzać, wzrastają obroty->rośnie zapotrzebowanie->pompa zaczyna zwiększać ciśnienie więc chyba nie tu tkwi problem.
Wtryskiwacze sa zakodowane zgodnie z ich kolejnością w silniku. W przewodach paliwowych nie ma bąbli powietrza. Nie mam już pomysłu co to może być.
Zawór EGR wymieniał poprzedni właściciel w serwisie Renault. Ja osobiście go jakieś 1000km temu odłączyłem (wtyczkę na wystudzonym wyłącoznym silniku). Co ciekawe odpięcie EGR nie spowodowało zapalenia się zadnej lampki na desce, jedynie w sterowniku pojawia sięinformacja o przerwanym obwodzie EGR. Czy może to być wina EGR że się przytkał i jest stale otwarty a podczas butowania idzie dużo spalin które wymagają więcej paliwa i komp wariuje i sypie błędem ciśnienia? Czyszczenie smoka w baku?
Nie wiem już co sprawdzać, co to może być. Może przyczyna jest natury elektrycznej?
Z góry dzięki serdeczne za pomoc.
Ostatnia edycja:

