Witam,
Jakiś czas temu pisałam tu, że mam problemy z moim Mondeo mk3, 2004 r TDCI (kopcenie itd).
Więc wreszcie się zebrałam z hajsem i oddałam wtryskiwacze i pompę do regeneracji.
Zamontowali, ale okazało się, że auto dymi na biało i przerywa. Jak dostanie kopa, to na chwilę załapuje, przestaje dymić, a za chwilę znów.
Mi to wygląda na źle zaprogramowane wtryskiwacze.. a Panowie z warsztatu to się nawet doszukiwali usterki w pedale przyspieszenia... Masakra, oddałam auto do dobrego warsztatu (tzn. tak było w opiniach i nie jest to warsztat 'u szwagra'), a auto stoi tam już trzeci miesiąc i dalej nic nie wiadomo.
Może ktoś z Was ma jakąś wskazówkę, radę..bo mi już ręce opadają.
Dokładnie było tak:
Zmiana sterownika, bo poprzedni był uszkodzony.
Nie były programowane wtryskiwacze, ponieważ zamierzałam i tak oddać je do regeneracji.
Następnie auto trochę stało bezczynnie.
*wymontowanie w warsztacie wtryskiwaczy i pompy
*wysłanie części do regeneracji/powrót części.
*oczywiście w warsztacie czyszczenie całego układu, baku paliwa, odpowietrzanie przy montażu.
Nooo i błędy na dwóch wtryskach.
Odesłałam na gwarancję do serwisu regenerującego. Ten stwierdził, że został źle oczyszczony układ i we wtryskach znajdują się opiłki, dlatego bezwzględnie zaleca przesłanie wszystkich wtryskiwaczy i pompy w celu sprawdzenia i oczyszczenia.
Tak też uczyniłam. Do kompletu warsztat dorzucił listwę i przewody, bo uważali, że dobrze oczyścili układ, a sprawę spierdzielił serwis.
Wszystko oczyszczone (pompa była w porządku, a wtryski oczyszczone z opiłków, jak również reszta wysłanych części).
Po powtórce z rozrywki, czyli ponowny montaż itd... no okazało się, że nie można do końca sprawdzić, bo trzeba wymienić akumulator -więc kupiłam nowy, w alternatorze wymieniony nadpalony kabel.
Chcieli też podmienić pedał przyspieszenia, bo podejrzewali w nim przyczynę.
Ale odezwałam się do elektromechanika, który wymieniał mi sterownik, to się zaśmiał 'jaki pedał przyspieszenia?! Co oni kombinują..jak dla mnie to wygląda na źle zaprogramowane wtryskiwacze".
Skontaktował się z nimi..co nieco wytłumaczył. Ale oni chyba nie bardzo się orientują w temacie..
Co najmniej się czuję jakbym dała im do naprawy samolot.
Jakiś czas temu pisałam tu, że mam problemy z moim Mondeo mk3, 2004 r TDCI (kopcenie itd).
Więc wreszcie się zebrałam z hajsem i oddałam wtryskiwacze i pompę do regeneracji.
Zamontowali, ale okazało się, że auto dymi na biało i przerywa. Jak dostanie kopa, to na chwilę załapuje, przestaje dymić, a za chwilę znów.
Mi to wygląda na źle zaprogramowane wtryskiwacze.. a Panowie z warsztatu to się nawet doszukiwali usterki w pedale przyspieszenia... Masakra, oddałam auto do dobrego warsztatu (tzn. tak było w opiniach i nie jest to warsztat 'u szwagra'), a auto stoi tam już trzeci miesiąc i dalej nic nie wiadomo.
Może ktoś z Was ma jakąś wskazówkę, radę..bo mi już ręce opadają.
Dokładnie było tak:
Zmiana sterownika, bo poprzedni był uszkodzony.
Nie były programowane wtryskiwacze, ponieważ zamierzałam i tak oddać je do regeneracji.
Następnie auto trochę stało bezczynnie.
*wymontowanie w warsztacie wtryskiwaczy i pompy
*wysłanie części do regeneracji/powrót części.
*oczywiście w warsztacie czyszczenie całego układu, baku paliwa, odpowietrzanie przy montażu.
Nooo i błędy na dwóch wtryskach.
Odesłałam na gwarancję do serwisu regenerującego. Ten stwierdził, że został źle oczyszczony układ i we wtryskach znajdują się opiłki, dlatego bezwzględnie zaleca przesłanie wszystkich wtryskiwaczy i pompy w celu sprawdzenia i oczyszczenia.
Tak też uczyniłam. Do kompletu warsztat dorzucił listwę i przewody, bo uważali, że dobrze oczyścili układ, a sprawę spierdzielił serwis.
Wszystko oczyszczone (pompa była w porządku, a wtryski oczyszczone z opiłków, jak również reszta wysłanych części).
Po powtórce z rozrywki, czyli ponowny montaż itd... no okazało się, że nie można do końca sprawdzić, bo trzeba wymienić akumulator -więc kupiłam nowy, w alternatorze wymieniony nadpalony kabel.
Chcieli też podmienić pedał przyspieszenia, bo podejrzewali w nim przyczynę.
Ale odezwałam się do elektromechanika, który wymieniał mi sterownik, to się zaśmiał 'jaki pedał przyspieszenia?! Co oni kombinują..jak dla mnie to wygląda na źle zaprogramowane wtryskiwacze".
Skontaktował się z nimi..co nieco wytłumaczył. Ale oni chyba nie bardzo się orientują w temacie..
Co najmniej się czuję jakbym dała im do naprawy samolot.
Ostatnia edycja: