Mi to wygląda na temat taki, jak w hipermarketach. Jakiś producent wyrobu X, dajmy na to czekolady, robi go pod swoją marką i pod marką marketu. W tym przypadku pewnie jest tak samo, to jest olej jakiegoś innego producenta, zalany do beczek "naszej" firmy. Skoro nie chcą powiedzieć kto to dla nich robi (bo to, że ktoś to robi już ustaliliśmy), to robi tą sprawę tylko bardziej podejrzaną

Sądzę, że jak to by był np. valvo, to by to powiedzieli: "słuchaj, to to samo co valvoline, tylko tańsze, śmiało bierz"