chudson
SuperMechanior
Jakoś nie przekonuje mnie argument o utracie homologacji przy nabiciu LPG.
Zmieniając olej z syntetyku na mineralny i o innej lepkości niż przewidział producent , zamiast na benzynie jeżdżąc na gazie , zamiast dot4 lać dot5 , a zamiast powietrza w kołach azot , odpowiedni płyn do spryskiwaczy też musi być aby zachować homologację ?
No i co z autami wyprodukowanymi jeszcze za czasów r12 ? straciły homologację gdy napełniono je nieprzewidzianym dla nich r134a ?
Gdybym miał nieszczelność na sprężarce i musiał co dwa tygodnie nabijać klimę nawet LPG za 2zł to dostałabym szału i wolał naprawić sprężarkę
Zmieniając olej z syntetyku na mineralny i o innej lepkości niż przewidział producent , zamiast na benzynie jeżdżąc na gazie , zamiast dot4 lać dot5 , a zamiast powietrza w kołach azot , odpowiedni płyn do spryskiwaczy też musi być aby zachować homologację ?
No i co z autami wyprodukowanymi jeszcze za czasów r12 ? straciły homologację gdy napełniono je nieprzewidzianym dla nich r134a ?
Gdybym miał nieszczelność na sprężarce i musiał co dwa tygodnie nabijać klimę nawet LPG za 2zł to dostałabym szału i wolał naprawić sprężarkę
trzeba mieć manometry oczywiście





