Jest złota zasada tycząca olejów,czyli----,,możesz dobrać olej do stylu jazdy,ale nigdy nie dobierzesz stylu jazdy do oleju,który ma przebieg 30 tyś km,,----Każdy olej,nawet święcony,każdy,prócz jednego(głowię się teraz nad jego fenomenem),w silnikach benzynowych traci na swym indeksie lepkościowym ok.20 %,te 20% to ostatni dzwonek by olej z silnika usunać.Jesli BMW zaleca indeks klimatyczny np.5w30 a ktoś wymieni olej po 8000 km,to silnikowi ,panewkom się uja stanie,przy przebiegu powiedzmy 150 tyś km silnik będzie ledwo dotarty,ten sam olej wymieniany co 30 tyś km spowoduje to,że silnik przy tym przebiegu będzie czekał remont,panewki będą mieć zjedzony ,,kompozyt biały,,Mechanik ma rację,nie miałby,gdyby ludzie wymieniali oleje co 8000 km,a nawet 4000 km jeżdżąc wokół komina, tak ma rację,gdyż taki olej,o którym mówi mechanik posiada taka poduchę lepkosciową,że oczywiscie lepiej będzie słuzył w silnikach tych,którzy bezproblemowo wydają 20 tys zł na paliwo,a zal jest im wydać 200 zł na olej.Gdyby ludzie nie podchodzili do tematu w taki sposób,mechanicy mogliby się utrzymywać z samych wymian olejów,filtrów,nie ma takiej opcji bym ja wymienił olej pózniej niz po 8000 km,kiedys wymieniałem olej 8 razy w ciągu roku,gdy robiłem 70 tyś rocznie,w ciągu 4 lat zrobiłem 300 tyś km i silnik nawet tego nie odczuł,a w latach 90 tych oleje nie były takie jak teraz.Zawsze miałem fioła na punkcie olejów silnikowych,F126 p zrobiłem 200 tyś km,bez remontu(jedynie łańcuch przy 120-tu)auto poszło do,,żyda,, i jeżdziło nadal.BMW zaleca powiedzmy 5w30,interwał wymian co 30 tyś km,jaki wskażnik lepkości będzie miał po 30 tyś km?! -10W/0.5?!No to jakim cudem tych silników ma nie trafiać szlag? Ależ oczywiście,ze olej 5W30 wymieniany co 8 tyś km ,nawet najtańszy,bedziel lepiej służył niz olej super hiper przy 15 tys km,o 30 nawet nie wspominam/Kazdy olej 8000 km i weck z silnika,no chyba,że tylko trasy niezbyt dynamicznie,wtedy można trochę przeciągnąć.Oleje 0w20? Proszę bardzo,w testach labolatoryjnych jasno testujący stwierdził,taki olej już przy 3000 km nie nadaje się do niczego,może zerwać film olejowy przy dynamicznej jazdy latem.8000 km i olej out!!! Zresztą każdy system zasilania,LPG,benzyna,diesel wymaga innego oleju,silniki z bezp.wryskiem też,nie ma czegoś takiego jak olej uniwersalny,olejami trzeba żonglować podczas eksploatacji,gdy robi się powiedzmy 16 tyś km rocznie,inny na zimę,inny na lato.Do Pardiego trafił Mercedes W204 CGI z przebiegiem ok.150 tyś km,olej wymieniany co 30 tyś km,i już szrot,mojego brata uprzedziłem,wymienia co 8000 km,silnik ma 200 tyś km i zero oznak zużycia,i tak oto te same silniki z podobnym przebiegiem mogą być w doskonałej ondycji a inne już szrociwo,tutaj jest cała tajemnica,wymieniajcie oleje co 8000 km ,stosujcie płukanki tetergentowe,nie rozpuszczalnikowe,kanaliki olejowe nie będą tracić pierwotnej drożności a przed kupnem auta dobrze dowiadujcie się o typowych mankamentach konkretnych modeli,nie kupujcie BMW z odchudzonymi wałami,im nie pomoże żaden olej,pęknie kiedy se będzie chciał,zupełną rację mają ci,którzy twierdzą,że lepiej kupić tani olej,wymieniać go częściej ,niż olej hiper i trzymać go w silniku aż skiśnie.To nie jest tak,że materiałowo(poza pewnymi wyjątkami) obecne silniki są badziewiaste,potrafią sporo przelatać pod warunkiem znanym.Ach jeszcze jedno,oleje przekładniowe podlegają zdecydowanie większym obciążeniom niż silnikowenie(najlepsze są estrowe ,oraz z dodatkami EP) nie zapominajcie o nich,nie wspominam nawet o filtrach.