Jak zawsze wiesz najlepiej
Kubełek pasty kosztuje średnio 50 złociszy, a ma starczyć na przynajmniej sezon...może by i co poniektórzy chłopaki na wulkanizacji i smarowali opony, bo jak wiadomo lepiej się montują...ale szefuncio stoi i paczy krzywo, że się za dużo smaruje... i później przy wypłacie tygodniówki jęczy, że za duże straty...więc dla świętego spokoju oszczędzają jak mogą tą nieszczęsną pastę, tylko czasami smarując stopkę na montażownicy, żeby się im opona nie zawijała...a potem się dopier...oli 4 bary i nie ma ch...ja, opona musi wskoczyć...

a że potem może być problem z odbiciem...kto by się tam tym przejmował, ważne, że się zaoszczędziło 5 minut z czasu potrzebnego na wymianę opon, bo się nie traciło czasu na smarowanie opon...a przed warsztatem kolejka aut...i nie od dziś wiadomo, że jak się opier...doli więcej aut- to i więcej kasy będzie...

Nikt nie myśli, że może w następnym sezonie będzie kurw...ił niemiłosiernie, że się opona nie chce odbić...bo może ten sam klient już nie przyjedzie...tylko pojedzie do kogo innego...to co to kogo obchodzi, niech ktoś inny kur...wi...

Ważne, że tu i teraz się oszczędziło 5 minut i parę złotych, bo się nie posmarowało...najwyżej jak klient wróci to mu się będzie jęczało, że opony się nie chcą zbijać i najwyżej mu się z tego powodu doliczy do wymiany 20 złotych...
No a teraz dawać komentarze hejterzy...
Ps. Jarziego to nie zapraszam, bo ma daleko, ale X ty jesteś z Otwocka- to możemy zrobić taką sobie wycieczkę po linni Otwockiej, zaczynając od załóżmy Gocławia- to tak obstawiam jakieś z około 50 wulkanizacjo- warsztatów - zobaczymy ile procent z nich wymienia opony zgodnie ze sztuką...

Może nagramy program ,,będzie pan zadowolony,,
