• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

"Odchudzenie licznika" przed sprzedażą

greghorn

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.11.2013
Postów
1339
Punktów
427
Miasto
Miechów
Znajomy jakieś trzy lata temu kupił takiego sprzęta za..... 11 - 12 może 13 tys....... Nie pamiętam dokładnie, ale jakieś takie te pieniądze były, z tym że przebieg był w okolicach 130 - 140 tys. Nawet rocznik się zagadza...
Po 1,5 roku przy 170 paru zatarło turbinę, po pewnych przebojach okazało się że obróciło panewkę na wale... Podobno norma dla tych silników przy tym przebiegu.
Wymienił silnik i zaczął nawet się zastanawiać nad sprzedażą, ale okazało się że albo przepłacił albo w półtora roku auto straciło na wartości, bo nikt mu nie dawał więcej niż 7 tys.


Powiem wprost:
Ten samochód z takim przebiegiem i w tej cenie to auto nie do sprzedania. Chyba że w rodzinie, bo ktoś kupi z racji tego że ma pewne auto.
O odchudzaniu licznika to trzeba było myśleć w 2014 roku jak wchodziła ustawa.
Jeśli wujaszek sprzedał Ci samochód 1,5 roku temu, i zapłaciłaś za niego więcej niż w tym momencie chcesz to najnormalniej na świecie wsadził Cię na minę. Być może nieświadomie ale jednak.... W końcu żeby zrobić te 400 tys. nawet w takim okresie czasu, to powiedzmy sobie szczerze, ten samochód nie służył na wyjazdy do kościoła. Był eksploatowany i to prawdopodobnie w firmie.
Więc albo przepłaciłaś w momencie zakupu, albo teraz chcesz sprzedać i jeszcze na nim zarobić...
W tym momencie z punktu widzenia kupującego to auto warte jest może..... hmmm... 2-3 tys.
Ludzie boją się przebiegów powyżej 200....
To powoli już się zmienia, ale 400 z hakiem.....
Ci którzy robią duże przebiegi inwestują i co roku, przed przeglądem, doprowadzają licznik do ładu....
Nie wnikam czy to jest etyczne czy nie, ale tak jest.....
Z jednej strony kupiec który jak widzi 250 tys. to uważa że auto to złom, a z drugiej sprzedawca który chce "dogodzić" klientowi....
2,5 roku temu sprzedałem Vectrę C z 2008 roku z oryginalnym przebiegiem 310 tys. kilometrów. (Stwierdziłem że nie będę się łasił na 2 czy 3 tys. cofając zegar do oczekiwanego przez klienta). Kupiec cofnął zegar na 170 i pchnął zarabiając na niej coś pomiędzy 2 a 3 tys. Nie był handlarzem, ale jakąś wiedzę o silnikach miał. Przyjechał, obejrzał, wyłożył kasę i stwierdził że oglądał już kilka wozów z przebiegami w okolicach 200 ale żaden nie był w takim stanie jak moja Viki mająca niby 100 tys więcej.....

Albo sprzedasz go po "cenie złomu", albo musisz nim jeździć póki nie padnie, bo w tej cenie i z tym przebiegiem to jedynie złom albo ktoś z rodziny go kupi.....
 

fliper

Nowy
Dołączył
21.02.2017
Postów
2
Punktów
0
Wiek
45
Miasto
Kielce
WWW
hydraulikwkielcach.pl
Kolega wyżej ma rację Renówka z takim przebiegiem to tylko dojeździć na amen i na złom, a tym co cofają liczniki to bym takie kary dop.... żeby im się odechciało. Oszuści i tyle.
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Artykuł też wprowadza w błąd. Niby cofali w VAGach a fotka zegarów starego Sportage po lifcie...:D;)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Tylko Polacy kręcą liczniki jakby jakby nikt inny tego nie robił to złośliwe pomawianie że tylko Polacy to robią
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Książkę serwisowa do kosza i wciśnij bajer, ze był licznik zmieniany i przebiegi sie zsumowaly
 

mechanik.k

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.02.2015
Postów
4880
Punktów
1752
Miasto
London
WWW
mechanic-diagnostics-pl-london.mycylex.co.uk
Z doświadczenie wiem.że oleje wymieniają w UK resetując service a oleju nie wymieniają.
W ASO robią Top Up czyli dolewka oleju i olej wymieniony.A potem olej po atrakcyjnej cenie na Ebay albo do samochodu Mechanika ASO.
Czasami jak podłączam Mercedesa przebieg na liczniku 90 000 a wchodzę w DPF a tam ostanie dopalanie 198 000 mil
 

Krabicz

Początkujący
Dołączył
19.02.2017
Postów
9
Punktów
0
Wiek
38
Miasto
Toruń
I po co narażać się na kłopoty? Lepiej sprzedać auto w niższej cenie. Jak wszystko wyjdzie na jaw - a szybko wyjdzie - to koszty jakie trzeba będzie ponosić w związku z oszustwem na pewno będą wyższe, niż wysokość kwoty o jaką obniżysz cenę.
 

mar.wo

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.05.2013
Postów
1258
Punktów
255
Miasto
Racibórz
WWW
obdstarpolska.com
Mówi się, że Polacy kręcą liczniki, no krecą ale nauczyliśmy się tego od nacji technicznie bardziej rozwiniętych. Oni już dawno ,dawno temu to robili. Problem w tym, że nasi mechanicy to w większości super spece w porównaniu do Angoli czy Niemców. My często przy pomocy prostych urządzeń i naszej niezwykłej pomysłowości robimy sztuki, o których Angolom czy Niemcom nawet się nie śniło. Teraz mamy dostęp do sprzętu - dzięki żółtym braciom- więc możemy więcej i to budzi różne reakcje. Podsumowując - cały świata kreci liczniki i to od powstania pierwszego mechanicznego. I to by było na tyle.
 

Szumek72

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
17.01.2016
Postów
3670
Punktów
712
Miasto
Poland Warsaw
Myślę że nie wchodź w temat cofania licznika absolutnie...
Sprzedaj go za 5k i będziesz zadowolona, na SKP wyjdzie przebieg jaki miał i :
klient zakłada ci sprawę o oszustwo, samochód zabierają jako dowód w sprawie, zwrot kosztów nabywcy, a ty masz działkę i jesteś karana i jeszcze nie wiadomo ile sąd zasądzi kary pieniężnej!
Opłaca się? Raczej nie.
Zrobisz jak uważasz.
 

mar.wo

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.05.2013
Postów
1258
Punktów
255
Miasto
Racibórz
WWW
obdstarpolska.com
Myślę że nie wchodź w temat cofania licznika absolutnie...
Sprzedaj go za 5k i będziesz zadowolona, na SKP wyjdzie przebieg jaki miał i :
klient zakłada ci sprawę o oszustwo, samochód zabierają jako dowód w sprawie, zwrot kosztów nabywcy, a ty masz działkę i jesteś karana i jeszcze nie wiadomo ile sąd zasądzi kary pieniężnej!
Opłaca się? Raczej nie.
Zrobisz jak uważasz.
Co do tego nie ma źadnych wątpliwości.
 

Paulina94

Początkujący
Dołączył
17.02.2017
Postów
16
Punktów
0
Wiek
34
Miasto
Lublin
Wiecie co dziś rano kwestia sprzedaży mojego Renault się rozwiązała sama a raczej rozwiązały ją panewki korbowe... teraz auto nadaje się tylko i wyłącznie na złom. W sumie się cieszę że auta nie udało mi się sprzedać (nie ważne czy z oryginalnym przebiegiem czy nie) potencjalny nabywca na pewno by się do mnie zwrócił po takiej awarii z pretensjami. Teraz zamiast myśleć o sprzedaży auta sama będę musiała pomyśleć o nowym... a tak nawiasem mówiąc jak na auto z feralnej serii silników 1.9 dci gdzie ten problem pojawiał się czasami nawet przy 170 tys, 400 tys z hakiem bez odwrócenia panewek to chyba całkiem niezły wynik :)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Nawet cudowny przebieg a mówią ze tylko szmelcwageny
 

dejot43

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.10.2015
Postów
4850
Punktów
2151
Miasto
Olsztyn
Są Renault Trafic z tym motorem z przebiegami rzędu 600tys. km i jeżdżą ;) My musimy mieć poniżej 200tys. bo jesteśmy wychowani na starym Fiacie i dla nas 100tys. to już duży przebieg. 300-400 dla współczesnego diesla to żaden problem. Sam mam Megane 2 1,9 dci z przebiegiem ori 315tys. i chodzi jak zegarek...
 

wawa333

Początkujący
Dołączył
6.10.2014
Postów
6
Punktów
0
Wiek
37
Ja bym się w to nie pakował, ale wiem że są ludzie co by poszli ta drogą...
 
Do góry Bottom