Witam serdecznie,
od dwóch dni w tylnej części mojego Opelka (rocznik '02) dzieje się coś złego - dochodzi stamtąd dziwny dźwięk, jakby coś o coś szurało. Dzieje się tak tylko i wyłącznie wtedy gdy koła kręcą się do przodu, nie ma znaczenia bieg (na luzie to samo), prędkość (im szybciej jadę tym większa częstotliwość). Jedynie (i to jest chyba rozwiązanie problemu) podczas hamowania szuranie całkowicie ustaje, czyli coś musi być z tarczą; na wstecznym, niezależnie od prędkości, szurania nie słychać. Obniżenia sprawności hamulców nie zaobserwowałem
Dodam jeszcze, że dźwięk jest jakby z prawej strony (z tyłu), przynajmniej tak mi się wydaje.
Moje pytanie - czy mogę z tym jeździć (dopiero 10tego [wypłata] mogę sobie pozwolić na wizytę w warsztacie), czy odstawić Opelka na tydzień i wsiadać do autobusu?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi i rady.
od dwóch dni w tylnej części mojego Opelka (rocznik '02) dzieje się coś złego - dochodzi stamtąd dziwny dźwięk, jakby coś o coś szurało. Dzieje się tak tylko i wyłącznie wtedy gdy koła kręcą się do przodu, nie ma znaczenia bieg (na luzie to samo), prędkość (im szybciej jadę tym większa częstotliwość). Jedynie (i to jest chyba rozwiązanie problemu) podczas hamowania szuranie całkowicie ustaje, czyli coś musi być z tarczą; na wstecznym, niezależnie od prędkości, szurania nie słychać. Obniżenia sprawności hamulców nie zaobserwowałem

Dodam jeszcze, że dźwięk jest jakby z prawej strony (z tyłu), przynajmniej tak mi się wydaje.
Moje pytanie - czy mogę z tym jeździć (dopiero 10tego [wypłata] mogę sobie pozwolić na wizytę w warsztacie), czy odstawić Opelka na tydzień i wsiadać do autobusu?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi i rady.