W dobie Internetu można uczestniczyć nawet w szkoleniach organizowanych w USA. Goggle potrafi przetłumaczyć teksty dla kogoś kto nie zna angielskiego, ale czasami sens może zostać przeinaczony. Targi Informatyczne też nie miałyby sensu, a nadal są organizowane. Gdy ktoś nie widzi potrzeby spotkania się bezpośredniego z ludźmi, którzy podejmują się przedstawienia wiedzy w przystępny sposób, to zostaje w domu. Albo kupuje oscyloskop czterokanałowy i później ani razu z niego nie skorzysta. To tak samo, gdy kierowca kupuje sobie interfejs i już sądzi, że jest diagnostą.
A dlaczego na szkolenia organizowane we Wrocławiu przyjeżdżają kolejny raz nawet diagności pracujący za granicą? Mają za dużo czasu?
A dlaczego na szkolenia organizowane we Wrocławiu przyjeżdżają kolejny raz nawet diagności pracujący za granicą? Mają za dużo czasu?