Cześć,
próbuję rozwiązać problem z Peugeotem 206 1.4 benzyna (TU3JP, KFX), automat, wersja Euro2 z jedną sondą przed katem. Objawy:
- wysoka zawartość CO w spalinach - 1.3 % na wolnych obrotach, na wyższych wzrasta jeszcze nieznacznie
- wysokie spalanie - auto jeździ na bardzo krótkich trasach (do sklepu i z powrotem), ale prawie 14l/100 to już przesada
- sporadycznie zdarza się wystrzał z wydechu przy hamowaniu silnikiem
- WOW Wurth wskazuje błąd "53 Adaptacja składu mieszanki - poza zakresem"
Poza tym samochód jeździ całkiem żwawo i przyjemnie. Check się nie świeci, w sterowniku silnika nie ma innych błędów.
Co diagnozowano/wymieniono
- dolot sprawdzony dymiarką, szczelny
- profilaktycznie wymieniono sondę lambda (NTK)
- sprawdzono ustawienie rozrządu
- wyregulowano luzy zaworowe
- sprawdzono świece - nie są okopcone, wyglądają w miarę normalnie
Katalizator jest na miejscu (sprawdziłem endoskopem, jest ładna karteczka), chociaż jest podejrzany bo coś w nim brzęczy. Ale czy zużyty katalizator w tak prostym układzie z jedną sondą przed katem mógłby dawać błąd składu mieszanki? Wykres sondy na wolnych obrotach wygląda normalnie. Ale błąd składu też nie pojawia się od razu, możliwe, że jest jakiś skorelowany ze strzałem z rury.
Co zrobilibyście jako następny krok? Od razu wymieniać katalizator, czy rwać wtryskiwacze i oddać do weryfikacji?
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam!
próbuję rozwiązać problem z Peugeotem 206 1.4 benzyna (TU3JP, KFX), automat, wersja Euro2 z jedną sondą przed katem. Objawy:
- wysoka zawartość CO w spalinach - 1.3 % na wolnych obrotach, na wyższych wzrasta jeszcze nieznacznie
- wysokie spalanie - auto jeździ na bardzo krótkich trasach (do sklepu i z powrotem), ale prawie 14l/100 to już przesada
- sporadycznie zdarza się wystrzał z wydechu przy hamowaniu silnikiem
- WOW Wurth wskazuje błąd "53 Adaptacja składu mieszanki - poza zakresem"
Poza tym samochód jeździ całkiem żwawo i przyjemnie. Check się nie świeci, w sterowniku silnika nie ma innych błędów.
Co diagnozowano/wymieniono
- dolot sprawdzony dymiarką, szczelny
- profilaktycznie wymieniono sondę lambda (NTK)
- sprawdzono ustawienie rozrządu
- wyregulowano luzy zaworowe
- sprawdzono świece - nie są okopcone, wyglądają w miarę normalnie
Katalizator jest na miejscu (sprawdziłem endoskopem, jest ładna karteczka), chociaż jest podejrzany bo coś w nim brzęczy. Ale czy zużyty katalizator w tak prostym układzie z jedną sondą przed katem mógłby dawać błąd składu mieszanki? Wykres sondy na wolnych obrotach wygląda normalnie. Ale błąd składu też nie pojawia się od razu, możliwe, że jest jakiś skorelowany ze strzałem z rury.
Co zrobilibyście jako następny krok? Od razu wymieniać katalizator, czy rwać wtryskiwacze i oddać do weryfikacji?
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam!
Ostatnia edycja: