Misiek
Administrator
Problem z autem jak w temacie jest taki, że np. po nocy (auto zimne) po uruchomieniu silnika wyraźnie odczuwalne są drgania (takie jakby czkawka) silnika, widoczne są one również na obrotomierzu i generalnie trzęsie całą budą. Jak się auto rozgrzeje to drgania ustępują (chociaż czasami jeszcze można odczuć je alej już nie tak mocno jak na zimnym). Auto przyjechało dzisiaj na fajrant więc odrabiam zadanie domowe na jutro.
Wstępnie co zrobiłem: oczywiście diagnostyka komputerowa i jazda testowa. Sterownik nie zarejestrował żadnych błędów, parametry pracy wszystkie w normie, czujniki temperatury OK, w momencie jak buja obrotami zauważyłem również falowanie ciśnienia w dolocie ale wiążę to właśnie ze zmianą obrotów, oczywiście również faluje przepływ powietrza zarejestrowany w przepływomierzu. Ostatnio miałem identyczny przypadek w jakimś 1.9 TDI z tym, że w tym tedeiku dodatkowo miałem zapisany błąd przeładowywania turbo i poszedłem tą drogą i faktycznie zmienna geometria w turbo to był jeden wielki zapieczony osad w pozycji otwartej na maksa, po wyczyszczeniu zmiennej auto już nie przeładowywało.
Wracając do P207 - gruszka od geometrii chodzi poprawnie, podczas jazdy testowej również ciśnienie bardzo ładnie pracowało zgodnie z zaleceniem sterownika więc na razie turbo wykluczam.
Jak teraz piszę ten wywód to przypomniało mi się, że w tym aucie jakieś 4-6 miesięcy temu był problem z workiem od Eolysa - był rozerwany i dłuższy czas DPF w tym wozidle jeździło na sucho i może faktycznie coś się zamuliło - np. EGR?
No i teraz się zastanawiam od czego tu jutro zacząć - czy rwać EGR (gówniane dojście) czy może atakować w ciemno przepływomierz - chociaż wartości w czasie jazdy były zgodne z zadanymi.
A może ktoś tutaj miał również taki przypadek i coś podpowie bo sobota krótka, fajnie by być szybko w domu
Wstępnie co zrobiłem: oczywiście diagnostyka komputerowa i jazda testowa. Sterownik nie zarejestrował żadnych błędów, parametry pracy wszystkie w normie, czujniki temperatury OK, w momencie jak buja obrotami zauważyłem również falowanie ciśnienia w dolocie ale wiążę to właśnie ze zmianą obrotów, oczywiście również faluje przepływ powietrza zarejestrowany w przepływomierzu. Ostatnio miałem identyczny przypadek w jakimś 1.9 TDI z tym, że w tym tedeiku dodatkowo miałem zapisany błąd przeładowywania turbo i poszedłem tą drogą i faktycznie zmienna geometria w turbo to był jeden wielki zapieczony osad w pozycji otwartej na maksa, po wyczyszczeniu zmiennej auto już nie przeładowywało.
Wracając do P207 - gruszka od geometrii chodzi poprawnie, podczas jazdy testowej również ciśnienie bardzo ładnie pracowało zgodnie z zaleceniem sterownika więc na razie turbo wykluczam.
Jak teraz piszę ten wywód to przypomniało mi się, że w tym aucie jakieś 4-6 miesięcy temu był problem z workiem od Eolysa - był rozerwany i dłuższy czas DPF w tym wozidle jeździło na sucho i może faktycznie coś się zamuliło - np. EGR?
No i teraz się zastanawiam od czego tu jutro zacząć - czy rwać EGR (gówniane dojście) czy może atakować w ciemno przepływomierz - chociaż wartości w czasie jazdy były zgodne z zadanymi.
A może ktoś tutaj miał również taki przypadek i coś podpowie bo sobota krótka, fajnie by być szybko w domu

