• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Pobieranie opłat za serwis!

Jarek#1

Bywalec
Dołączył
22.01.2012
Postów
55
Punktów
2
Miasto
San Bernardino, Kalfornia, USA
Czy jest jakieś prawo na temat pobierania opłaty za usługi samochodowe w Polsce !
Jak to odbywa się w USA !
opiszę usługi w tak zwanych serwisach Dealerowskich robiących usługi gwarancyjne jak i nie gwarancyjne !
Kazdy warsztat ma wypisane na widoku ile bierze za godzinę średnio od 60-140 dolców !
teraz gdy gość przyprowadza auto. podpisuje papier ze oddaje auto na diagnostykę i będze musiał zapłacic za 1 godz !
Teraz auto jest oddawane do mechanika ktory jest wolny , i ten diagnozuje czyli jesli jest to np check engine light czyta kody stwierdza co jest i idze po wycenę części oraz pisze ile uważa ze praca jest warta. Wycena pracy -godzin jest juz narzucona przez fabrykę ale jeśli to jest praca poza gwarancją to mechanik ma prawo do powiedzenia swojej wyceny !
najczęściej jest to o 50 do 100% więcej niż narzuca fabryka !
zakładam ze potrzeba wymienić przednie klocki i tarcze aucie !
klocki kosztują około $60 , tarcze $150 i robocizna od 1,1/2 do 3 godzin ! ( trzy godziny liczy się jesli wymienia się przednie łożyska albo je czyści i nabija nowym smarem oczywiście dolicza się cenę łożysk .
teraz osoba z biura dostaje wycenę od mechanika i dzwoni do gościa przedstawiając mu wycenę . gdy gość się nie zgadza moze zabrać auto i zapłaci za 1 godzinę lub gdy się zgodzi -pierwsza godzina jest wliczona w całą robociznę !
teraz sprawa pobierania zaliczki - wiele firm kaze zapłacić 50 % gdy wycena jest większa niż $2000.
kiedyś słyszałem o takim wypadku ;
gość przyprowadził stare auto i poprosił o wymianę silnika ( auto Jaguar 1982 -xj6)
wszyscy się ucieszyli ze wpadnie sporo forsy !( silnik $4500 plus około 20 godzin )
nikt nie myślał o zaliczce ! po włożeniu silnik ai odpaleniu dzwonią do gościa i cisza ! po miesiącu pokazała sie policja i oznajmiła ze auto było kradzione i zabierają !
Ale co dalej gdy klijent nie zapłaci za wykonaną pracę ! po miesiącu wyrabia się nowe papiery w wydziale komunikacji i auto jest do sprzedania !
wydział komunikacji wystawia list do ostatniego właściciela ze ma zapłacić sumę reperacji jak i parkowania ! jeśli właściciel nie odpisze i nie zapłaci dostaje się nowe papiery na auto !
a jak to jest w Polsce , jak wy to robicie !
 

Jarek#1

Bywalec
Dołączył
22.01.2012
Postów
55
Punktów
2
Miasto
San Bernardino, Kalfornia, USA
słyszałem ze kiedyś gość oddał auto do odnowienia ,nie zapłacił i przyjechał z policją aby je odebrać ,Policja powiedzała ze auto jest tej osoby i jeśli mechanik chce dochodzić to musi iść do sądu :eek: . sorry nie żyje od 32 lat w kraju to tylko znam sprawy z opowiadań i teraz z internetu !
 

Jarek#1

Bywalec
Dołączył
22.01.2012
Postów
55
Punktów
2
Miasto
San Bernardino, Kalfornia, USA
Takie jest polskie prawo. My sami mieliśmy taki przypadek.
moze warto coś zrobić aby prawo zmienić ! przestałem bawić się w politykę bo tutaj tylko robią $$$$$$$
czy demokraci czy republikane mają wszystko kochają sie razem tylko robią z narodu idiotow !ale gdy ludze zaczną krzyczeć to mozna coś osiągnąć.
Prawo w Polsce jest chyba jeszcze pokomunistyczne to jest kriminał aby ludze pracujacy musieli dochodzić praw w sądzie ! znam warsztaty ktore robią renowacje odbudowe starych aut ! Kupe czasu i forsy i zostają jak Zabłocki na mydle !
 
S

S-LINE

napisze tak...sadze sie dalej z gosicem ktory nie chce mi zaplacic 9000zl za naprawe auta (A8 D3 W12) wymieniana byla skrzynia biegow wymiana lancucha rozrzad itd...gdy powiedzialem gosciowi ze jak nie ma kasy to nie odbiera przyjechal z policja itd...moj adwokat powiedzial ze mozna ta kase wyciagnac ale wloze wiecej w niego jak i cala ta procedure chora...ale nie odpuszczam...teraz jak przyjezdza do mnie klient kasuje za stwierdzenie przyczyny czyli okolo 80 zl za godz...nastepnie ma wycene jezeli sie zgadza to ok...ale zawsze ma wliczone w rachunek diagnoze...jezeli klient chce np tanie czesci to je ma...tylko zostaje poinformowany o tym ze czesci moga nie byc tak trwale jak oryginal lub lepsze zamienniki...klient zawsze dostaje rachunek za najmniejsza pierdole...zaliczke zostawia przy naprawie przekraczajaca 3000zl w wysokosci 30%...
 

Jarek#1

Bywalec
Dołączył
22.01.2012
Postów
55
Punktów
2
Miasto
San Bernardino, Kalfornia, USA
S-Line to jest to ja bym brał 50% zaliczki !
co do używanych części ja zakładam ale klient niech kupi ! dostaje trochę po tyłku bo na tym nie zarabiam ale nie daje gwarancji ! raz gość prosił o wymianę silnika w XJR z 1996 silnik znalazłem 3000 on mowi ze drogo znalazł i kupił za 2200 .założyłem i po włączeniu uszczelka pod głowica puszczała olej !!!
wymiana uszczelki
+ śruby i robota to 500 gość mówi ze odda silnik ( złomowiska daja tutaj 3 miesiące gwarancje )
fajnie mogę wyjąc ale to 1000 ! gdybym ja kupił bym ja to zjadł ! dlatego czasami warto iść na rękę właścicielom aut ! mój dobry znajomy mający warsztat za części używane dolicza 100% .

S-Line nie jestem prawnikiem ale myślę ze gdy sprawę wygrasz to powinieneś odzyskać forsę którą dałeś prawnikom !
sprawa druga jak wygadają papiery -umowa z klientem co do wykonania pracy !
tutaj wiele spraw robi się przez telefon ale przy pierwszej wizycie gość podpisuje umowę ! później to najczęściej rozmowa przez telefon -ale wpisuje sie datę i godzinę oraz z kim się rozmawiało czasami wychodzi ze dzieciak kazał wymienić silnik !tutaj sąd w zasadzie jest przychylny klientom ale mało kiedy właściciele warsztatów chodzą do sędziów ! znałem tylko 2 przypadki w ciągu 20 lat !
oczywiście zdarza sie też tak :
gość przyjechał na wymianę oleju -saabem , czeka!
kolega podnosi auto wymienia olej i filer ! wlewa nowy olej i przejezdna rundkę w koło warsztatu ,oddaje auto do myjni !( każdy większy-duzy, warsztat ma myjnie ) chłopak z myjni myje i podjeżdża na parking i oddaje klucze osobie która przyjmowała klienta ! Gość wychodzi z poczekalni i od razu krzyczy ze auto jest porysowane i on jest prawnikiem i będzie sądził warsztat!
problem był ze osoba która rozmawiała z gościem na początku nie sprawdziła auta od porysowań i uderzeń !
auto było brudne tak ze prawdopodobnie by nie zauważył !
zapomniałem dodać ze rysy były na dachu tak jakby kot drapał pazurami!
właściciel domagał sie pomalowania całego auta oprócz rys całe auto było wypalone od słońca !
Dealer dał klientowi auto -wynajęte- 1 dzień ( większość dealerów ma swoje auta -najczęściej nowe modele -moze ktoś złapie się na wędkę ) i oddał auto do polerowania - chłopak prawie 1/2 dnia spędził na polerowaniu ! auto wyszło jak nowe!
zawsze myślę ze jednak warto zrobić zdjęcie komurka zanim auto się zabierze do warsztatu !mamy teraz wiele udogodnień !
ale do tematu jak z tymi papierami ktore klient podpisuje ?
 
Do góry Bottom