Pangia
SuperMechanior
Mam takiego gruza zapasowego, miał być tylko na dojeżdżenie aż nie będzie w stanie przejść przeglądu, no ale tak: fotel wymieniłem, bo był złamany; skasowałem sarnę, więc wymieniłem lampy i błotniki, bo jeden pękł - tak był zgnity
; od spodu jeszcze się jako tako kupy trzyma, to myślę - a może już go jakoś doprowadzę do ładu, opędzluję z wałka na wiosnę i pójdzie jeszcze do kogoś za 2 koła kiedyś, no bo nie wspomnę o rzeczach typu rozrząd czy opony.
No ale wracając do meritum - spytałem się na grupce fanów modelu, to odpowiedź standardowa - kupić drugie zegary. No tylko że kupię drugie i tak samo się wysypią, robota głupiego. Poza tym od chooja jest zegarów do benzyny, a ja mam 1.9 SDI. I jeszcze poprzednik powyrywał diody od paru kontrolek, więc nie wszystko się zapala na zapłonie. Także ciekawi mnie ile teraz by wyszło za naprawę licznika, bo tak to tylko założyć i dzida - a wymienić licznik na używkę to raz, że loteria (przy optymistycznym założeniu, że w ogóle da się je znaleźć), a dwa, że kilometry do przepisania.
; od spodu jeszcze się jako tako kupy trzyma, to myślę - a może już go jakoś doprowadzę do ładu, opędzluję z wałka na wiosnę i pójdzie jeszcze do kogoś za 2 koła kiedyś, no bo nie wspomnę o rzeczach typu rozrząd czy opony.No ale wracając do meritum - spytałem się na grupce fanów modelu, to odpowiedź standardowa - kupić drugie zegary. No tylko że kupię drugie i tak samo się wysypią, robota głupiego. Poza tym od chooja jest zegarów do benzyny, a ja mam 1.9 SDI. I jeszcze poprzednik powyrywał diody od paru kontrolek, więc nie wszystko się zapala na zapłonie. Także ciekawi mnie ile teraz by wyszło za naprawę licznika, bo tak to tylko założyć i dzida - a wymienić licznik na używkę to raz, że loteria (przy optymistycznym założeniu, że w ogóle da się je znaleźć), a dwa, że kilometry do przepisania.