hej -kat C i co dalej ? No właśnie co zamierzasz dalej robić ze sobą/w życiu.
zrobisz katC -ok 2300-2500 pln + egzamin ok 200pln z hakiem
potem jak chcesz już jeździć to kwalifikację na przewóz rzeczy(wstępną) ok.2500 pln
a jak jeszcze masz trochu grosza to od razu rób C+E koszt 1700-2000 pln egzamin tylko praktyczny ;-)
i wtedy kwalifikację wstępną(ceny jw)
jak już masz pozdawane to oczywiście opłaty w urzędach (ok 80pln za prawko znaczki i takie tam)
no i teraz do tego karta kierowcy 180 pln( wysyłasz wniosek przez internet- Uwaga czas oczekiwania min 30 dni- u mnie było tak że im zaginęła jedna strona z wniosku i czekałem 2,5 miesiąca- gdybym nie dzwonił to pewnie bym nadal czekał ;-( biurwokratyczny beton no ale taki mamy klimat)
czyli tak kumulując koszty jak nie masz 10.00pln w łapie to trochę nie bardzo jest sens zaczynać (papiery , dojazdy, egzaminy-jeśli ci się zdaje że zdasz za 1 wszystko to możesz się grubo zdziwić choć niektórym się ponoć udaje)
no i teraz dochodzimy do finalnego pytania - I CO DALEJ?
myślisz że jak pójdziesz do ''jakiejś'' tam firemki(co by zacząć i złapać doświadczenie) to zaczniesz grabić złotówki grabiami- hmm nie bardzo w to wierzę, pierwsze kilka m-cy będzie ogarnianie sprzętu, trasy, papierów, i innych pierdół a ciągłe wku...wienie i pośpiech będzie twoim towarzyszem. Każdy cieć na bramie będzie chciał cię pomiatać jak szmatą, czas pracy jest kolejnym tematem- czekanie pod bramą na wjazd , czekanie na towar ,na papiery, aż Pan magazynier zrobi kupę, aż Pani z okienka skończy pogadankę przez tel. z koleżanką co tam ich dzieci dziś w szkole wymodziły a na koniec wspaniały szef wymyśli ci z d..py rzeczy co by ci nie wypłacić kasy na którą się umawialiście( celowo nie piszę ile na umowie bo każdy wie jak jest)
wiem wiem powiecie że teraz się pozmieniało i kierowce szanują - może i tak ale nie wszędzie- a tam gdzie tak jest to jest temat obstawiony i leszczu z łapanki się nie wśliźnie.
Chyba że pojedziesz na zachód (3/1, 4/1) itepe systemy pracy - jak jesteś kawalerem to może się to jakoś poturlać ale jak jest dom, żona, dzieci ja bym się na takie coś nie pisał - ale ponoć życie jest sztuką wyboru- tobie życzę by był on trafny i żebyś nie żałował z perspektywy czasu