Witam
Piszę do Was bo nie mam już pomysłu do kogo zwrócić się z tym problemem. Każdy znany i nieznany mi mechanik lub elektryk samochodowy rozkłada ręce. Mam ojca na wózku który porusza się na codzień Skodą Fabią lll. Z powodu tego, że nie potrafi ruszać nogami ma problem z odpalaniem samochodu ponieważ za każdym razem kiedy chce to zrobić musi naciskać sprzęgło kijem który wozi zawsze że sobą. Problem staje się o tyle uciążliwy kiedy czasami auto mu zgaśnie przed skrzyżowaniem na światłach i musi szukać kija pod nogami i celować w padał by go nacisnąć. Czy jest jakaś możliwość aby przerobić sygnał na czujniku tak aby mógł zewrzeć go np. na guziku przy kierownicy lub gdzieś w zasięgu ręki? tak aby nie musiał fizycznie naciskać sprzęgła przy starcie. Bardzo proszę o pomoc bo w was ostatnia nadzieja.
Piszę do Was bo nie mam już pomysłu do kogo zwrócić się z tym problemem. Każdy znany i nieznany mi mechanik lub elektryk samochodowy rozkłada ręce. Mam ojca na wózku który porusza się na codzień Skodą Fabią lll. Z powodu tego, że nie potrafi ruszać nogami ma problem z odpalaniem samochodu ponieważ za każdym razem kiedy chce to zrobić musi naciskać sprzęgło kijem który wozi zawsze że sobą. Problem staje się o tyle uciążliwy kiedy czasami auto mu zgaśnie przed skrzyżowaniem na światłach i musi szukać kija pod nogami i celować w padał by go nacisnąć. Czy jest jakaś możliwość aby przerobić sygnał na czujniku tak aby mógł zewrzeć go np. na guziku przy kierownicy lub gdzieś w zasięgu ręki? tak aby nie musiał fizycznie naciskać sprzęgła przy starcie. Bardzo proszę o pomoc bo w was ostatnia nadzieja.
tylko nie mam pojęcia gdzie go szukać pod maską. Przeglądałem komorę silnika chyba że 100 razy i nie ma tam takiego czegoś nawet w pobliżu sprzęgła.