Witam. Potrzebuje pomocy! A mianowicie mam problem z gazem.Zima jechałam w plener,nic by nie wskazywało na to że coś się popsuje,bo wszystko super funkcjonowało,do momentu kiedy zajechałam zatankować. Gdy już zatankowałam i chciałam ruszyć dalej okazało się że nie działa gaz i tu naprawdę szok bo wszystko działało jak trzeba.I teraz tak ...W momencie kiedy chce przelaczyc z Benz na gaz łapie mi go na chwilę ,po czym jakby momentalnie go odcięło,i zaczyna wołać kontrolka. Auto ,,nie gaśnie,,nie szarpie,nie wydaje dziwnych dźwięków,poprostu jakby tego gazu nie było. Jaka może być przyczyna tej usterki? Proszę o jakąś poradę i ukierunkowanie mnie jakoś w tej sprawie . Pozdrawiam
właśnie dziś widziałem na internetach że cofnęli się do dawnych czasów, kobiety teraz nie mogą wychodzić z domu a jak już to muszą całe być zakryte plandeką łącznie z oczami a jak któraś wyjdzie to jej najbliższy krewny mężczyzna ma z automatu karę więzienia, zwolnienie z pracy w budżetówce