• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Problem z mechanikiem, proszę o pomoc!

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3761
Porady
2
Punktów
976
Wiek
38
Miasto
PGS
Papadre zmień dilera bo bredzisz. Jeśli w Tesco cukier kosztuje dwa złote a biedronce trzy złote to też z tym robisz porządek? Na głowę coś ci spadło? Jeśli mam ferrari to nie mogę sprzedać za 20 zł bo taka jest cena minimalna? Ogarnij majty kolego i przeczytaj regulaminu allegro....
Wystawiamy "licytacje " i ludzie licytuja! Tyle w temacie. A jak jakiejś babci w tramwaju powiesz ze jej portfel wystaje z kieszeni to jeszcze policja będzie wzywana bo uznają że ktoś wymyślił nowy sposób na kradzież ("na tramwaja ")
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Papadre zmień dilera bo bredzisz. Jeśli w Tesco cukier kosztuje dwa złote a biedronce trzy złote to też z tym robisz porządek? Na głowę coś ci spadło? Jeśli mam ferrari to nie mogę sprzedać za 20 zł bo taka jest cena minimalna? Ogarnij majty kolego i przeczytaj regulaminu allegro....
Wystawiamy "licytacje " i ludzie licytuja! Tyle w temacie. A jak jakiejś babci w tramwaju powiesz ze jej portfel wystaje z kieszeni to jeszcze policja będzie wzywana bo uznają że ktoś wymyślił nowy sposób na kradzież ("na tramwaja ")

Regulamin regulaminem, a życie życiem. Tylko idiota uwierzy, że wartość ferrari wyniesie 20 zł. Lub...............łowca "okazji". Za mocne zioła palisz :eek: kolego.
Jeżeli na cenniku wydrukuję omyłkowo cenę za usługę zamiast 100 zł tylko 10 zł, bo zapomniałem "nacisnąć" jednego "0" i przyjdzie "problematyczny" klient, który będzie się wykłócał, że jak brakuje tego "zera", to on "płaci" tylko 10 zł (mimo tego, że powiem mu, że to ewidentna pomyłka), to wiesz jakie będzie rozwiązanie zagadnienia? Jak mnie wq.., to dostanie po prostu łomot. I tyle w temacie. :depressed:

P.S. Jeżeli np. bułka kosztuje 60 gr, ktoś źle opisze cenę, np. na 6 gr (może zdarzyć się), to nie będę "wykłócał" się, bo zdaję sobie sprawę, że ktoś się pomylił. Znam cenę tej bułki w różnych sklepach i zawsze jest w przedziale 50-70 gr, a nigdy 6 gr 'łowco okazji", regulaminów i cen minimalnych.
 
Ostatnia edycja:

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7270
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Pamietam sytuacje sprzed kilku lat. Gość wystawił Hondę Goldwing na allegro i cenę pokielbasil. Sądownie musial ja sprzedać za cenę ktora miał w aukcji czyli 4x niższa.
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Był też przypadek, że gość wystawił Jeepa, którego faktycznie nie posiadał.
Ktoś go tanio wylicytował.
Sąd kazał mu go sprzedać... :p:D

Można legalnie dojść do absurdu...
 
Ostatnia edycja:

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Morał jest taki, że jak ktoś jest niepoczytalny to powinien się 10 razy zastanowić zanim coś zrobi!!!:bored:
Więc jak coś wystawia na sprzedaż to powinien po napisaniu oferty ją sprawdzić te 10 razy zanim ją aktywuje, a jak tego nie zrobił to jego strata:bored:
Zresztą wystarczy poczytać forum FM i już można się przekonać ilu jest bezmózgów co piszą co im ślina na język przyniesie bez zastanowienia, a później pretensja do całego świata tylko nie do siebie:bored:
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
Papanderu no i inni ci ladnie wytlumaczyli ze jestes w bledzie oraz ze probujesz cos forsowac nie majac racji. Nie bylo mowy o slusznosci takiego zachowania a jednak ludzie tak robia rowniez przeginajac w 2 strone sztucznie zawyrzajac ceny to jest biznes ekonomia moze sumienie...
 

MalyRobert

SuperMechanior
Dołączył
1.09.2014
Postów
117
Punktów
12
Wiek
47
Miasto
fr
Mechanik zawołał tyle pewnie, żeby mieć szybko klienta.
Teraz powinien słowa dotrzymać za przekładkę,
plus części które włożył,jeżeli klient je chciał.

A klient powinien zabrać samochód i powiedzieć ze mu zapłaci za miesiąc.
bo umownie było 3 dni a nie miesiąc.
Czyli jak on czekał miesiąc to teraz i tamten możne poczekać.

Bez obrazy ale tu widać ze mechanik zawinił.

Pamiętam jak kiedyś klient przyszedł do garażu i z szefem uzgodnili cenę za wymianę
2 amortyzatory.
Przy odbiorze cena wzrosła o 50% i tłumaczenie ze śruba zapieczona itd.
A klient na to"ze jakby niebyła zapieczona to czy by opuścił te 50%?"
No szef ostro "ze nie,bo cena była uzgodniona".
No to klient zapłacił cenę uzgodniono i wyszedł.
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7270
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
A to koniecznie i zawsze : Jeśli wszystko pójdzie dobrze to tyle i tyle a jak beda problemy to bede dzwonil i informował o kosztach,
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Papanderu no i inni ci ladnie wytlumaczyli ze jestes w bledzie oraz ze probujesz cos forsowac nie majac racji. Nie bylo mowy o slusznosci takiego zachowania a jednak ludzie tak robia rowniez przeginajac w 2 strone sztucznie zawyrzajac ceny to jest biznes ekonomia moze sumienie...

Ale powiem szczerze wszelkie "wyceny" zwłaszcza "grubszych"prac mogących przynieść różne niespodzianki też na dłuższą metę są bez sensu. A skąd mechanik ma wcześniej wiedzieć, że przed nim np. w aucie grzebało 3, 4 innych ludzi. Ale jak pytał się klienta o jakieś wcześniejsze prace, to on informuje "panie, tutaj nikt nie grzebał".

Przykład? Miałem kiedyś samochód "z drogi". Właściciel chciał wymienić alternator, bo tamten to już była totalna padaka. No i na ile wyceniasz wymianę alternatora w samochodzie, gdzie jest spoko dostęp? Każdy sypnie jakąś kwotę może rzędu 50-70 zł plus koszt paska klinowego. Normalka, nie? Gość zdobył nawet inny alternator z tego modelu auta. No to do dzieła. Wyciągam stary, chce wkładać nowy i...................Okazuje się, że nie pasuje aluminiowa łapa mocująca alternator do bloku. Bo jakiś "cymbał" zmienił łapę na inną ch...go wie z czego, a alternator dał rodem z fiata 125p . No i co teraz mądralo? Jeździł szukać łapy. Zajęło mu to jakieś 6 godzin. W każdym razie po takim czasie wrócił na warsztat. Auto stoi jakiś czas na stanowisku, rozpieprza ustawioną wcześniej kolejność napraw. Wymiana mogła niby wstępnie zająć może z 30 minut. Wpychanie, wypychanie (auto dostawcze, więc lekko nie jest - a gdybym był wtedy sam?). No i teraz "wylicz" to "znafco" :mad:. Jakoś gość przed "naprawą" nie raczył poinformować mnie, że ktoś robił jakieś przeróbki.
 

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3761
Porady
2
Punktów
976
Wiek
38
Miasto
PGS
Tylko jak już "człek " usłyszy 50 zł a na koniec roboty mówisz 80 zł bo śruba i inne takie to .uj już od .urwow wyzywa. Tacy są ludzie
 
Do góry Bottom