Cześć wszystkim, szukam pomocy bo oszaleć idzie.
Ale zacznę od początku...
Nabyłem C4 GP 2014 roku silnik 1,6 hdi 115 KM, jeździła aż do pewnego czasu... tzn dalej jeździ ale zaczęły się problemy:
Jakieś 2,5 roku temu wracając z zakopanego wyskoczyłam mi temperatura (zagotowałem) pobocze poczekałem aż wystygnie, sprawdziłem niby ok. płyn był, jazda dalej. Ale za jakiś czas zauważyłem że temperatura silnika skacze idzie do góry na wskaźniku dochodzi do połowy i spada, nie mniej jednak cały czas wskaźnik chodzi, wcześniej stał w miejscu w połowie połowy.
Dobra mechanik sprawdzanie co i jak diagnoza: Termostat, wymieniony termostat pięknie cacy temperatura chodzi ale mniej, trasa szybka jazda i znowu temp. wyskoczyła znowu mechanik i tym razem padło na... uszczelkę pod głowicą.
2 lata temu planowanie głowicy składanie silnika, wymiana rozrządu przy okazji bo jak rozgrzebane, ale temperatura dalej lata sobie jak jaka w bokserkach. Jeździłem zgłaszałem sprawdzali stwierdzili że nie kontakt na wentylatorze jakieś wtyczki, nadmienię że w zimie OK. problem występuje przy wyższych temp otoczenia.
No i tak jeżdżę bujam się z tą temperaturą ale zauważyłem że też ubywa mi płynu w zbiorniczku, okazało się (jak sądziłem że ucieka przez korek) ale korek w ogóle nie trzymał cisnienia. Zmiana korka ale wtedy pojawił się objaw znikającego płynu. Rano płyn jest przejadę trasę zbiornik pusty. jak ostygnie pojawia się ale mniej.
Teraz w piątek jadąc wywaliło mi wąż od chłodnicy laweta do mechanika, dzwonią po 2h że jest ok. Że spinka była na wężu źle założona i wąż wyrwało, ale napełnili stwierdzili że ok. Auto stało u nich jeszcze w poniedziałek i stwierdzili że jest OK. (opowiedziałem im o falującej temp). Wyjechałem autem z warsztatu przejazd przez miasto temp znowu do połowy nawet ponad jeden ząbek ale spada. Nie mniej wyrzuciło trochę płynu, no to znowu do nich opisuje obiawy. Stwierdzili że trzeba wykonać test na obecność spalin. Okazało sie że spaliny są w układzie...
I teraz moje pytanie czy może być jakaś inna przyczyna wysokiego ciśnienia w układzie chłodzenia, bo powiem szczerze kolejny raz wydać tyle kasy, na uszczelkę ?? po za tym trochę słabo po dwóch latach znowu robić uszczelkę, dodam że auto nie jakoś gonione, upalane itp.
Aha co najważniejsze auto diagnozowane chyba w 5 serwisach, za każdym razem stwierdzenie że układ chłodzenia działa prawidłowo, a jaja dalej są.
Dobrzy ludzie ratujcie, bo ja już tracę siły na walkę z potworem...
Link do filmiku jak rośnie temp:
https://drive.google.com/file/d/1n8fB0rCCI9byhMgdaf4gKcNVHPRm4INw/view?usp=sharing
Ale zacznę od początku...
Nabyłem C4 GP 2014 roku silnik 1,6 hdi 115 KM, jeździła aż do pewnego czasu... tzn dalej jeździ ale zaczęły się problemy:
Jakieś 2,5 roku temu wracając z zakopanego wyskoczyłam mi temperatura (zagotowałem) pobocze poczekałem aż wystygnie, sprawdziłem niby ok. płyn był, jazda dalej. Ale za jakiś czas zauważyłem że temperatura silnika skacze idzie do góry na wskaźniku dochodzi do połowy i spada, nie mniej jednak cały czas wskaźnik chodzi, wcześniej stał w miejscu w połowie połowy.
Dobra mechanik sprawdzanie co i jak diagnoza: Termostat, wymieniony termostat pięknie cacy temperatura chodzi ale mniej, trasa szybka jazda i znowu temp. wyskoczyła znowu mechanik i tym razem padło na... uszczelkę pod głowicą.
2 lata temu planowanie głowicy składanie silnika, wymiana rozrządu przy okazji bo jak rozgrzebane, ale temperatura dalej lata sobie jak jaka w bokserkach. Jeździłem zgłaszałem sprawdzali stwierdzili że nie kontakt na wentylatorze jakieś wtyczki, nadmienię że w zimie OK. problem występuje przy wyższych temp otoczenia.
No i tak jeżdżę bujam się z tą temperaturą ale zauważyłem że też ubywa mi płynu w zbiorniczku, okazało się (jak sądziłem że ucieka przez korek) ale korek w ogóle nie trzymał cisnienia. Zmiana korka ale wtedy pojawił się objaw znikającego płynu. Rano płyn jest przejadę trasę zbiornik pusty. jak ostygnie pojawia się ale mniej.
Teraz w piątek jadąc wywaliło mi wąż od chłodnicy laweta do mechanika, dzwonią po 2h że jest ok. Że spinka była na wężu źle założona i wąż wyrwało, ale napełnili stwierdzili że ok. Auto stało u nich jeszcze w poniedziałek i stwierdzili że jest OK. (opowiedziałem im o falującej temp). Wyjechałem autem z warsztatu przejazd przez miasto temp znowu do połowy nawet ponad jeden ząbek ale spada. Nie mniej wyrzuciło trochę płynu, no to znowu do nich opisuje obiawy. Stwierdzili że trzeba wykonać test na obecność spalin. Okazało sie że spaliny są w układzie...
I teraz moje pytanie czy może być jakaś inna przyczyna wysokiego ciśnienia w układzie chłodzenia, bo powiem szczerze kolejny raz wydać tyle kasy, na uszczelkę ?? po za tym trochę słabo po dwóch latach znowu robić uszczelkę, dodam że auto nie jakoś gonione, upalane itp.
Aha co najważniejsze auto diagnozowane chyba w 5 serwisach, za każdym razem stwierdzenie że układ chłodzenia działa prawidłowo, a jaja dalej są.
Dobrzy ludzie ratujcie, bo ja już tracę siły na walkę z potworem...
Link do filmiku jak rośnie temp:
https://drive.google.com/file/d/1n8fB0rCCI9byhMgdaf4gKcNVHPRm4INw/view?usp=sharing
