Krychu87
Początkujący
Witam drogich użytkowników. Chcialbym sie z wami podzielic moim ostatnim doswiadczeniem. Mianowicie problem dotyczył ładowania w VW T4 auto raz ładowało raz nie aku 3lata temu wymieniony dawał rade dopoki ladowanie nie padło ostatecznie, wiadomo ze jesli brak ładowania to alternator, wiec go wymontowalem. Po dokładniejszych ogledzinach stwierdzilem ze regulator jest do wymiany. Wymienilem go założylem alternator, a fura nie laduje... a do tego wszystkiego alternator zaczął sie strasznie grzac. wiem ze alternator moze byc cieply ale nie moze sie rozgrzewac do az 85 stopni!!!! no dobra jesli sie tak grzeje, sprawdzilem czy nie ma jakiegos gigantycznego poboru pradu, poodłaczalem wszystkie mozliwe odbiorniki tak zeby tylko silnik chodzil i nic to nie dalo... Dobra w takim razie mam pewnosc ze alternator jest lipny, zalatwilem alternator, wymienilem, pale fure, ladowanie bajka, a alternator na momencie sie robi goracy... jak juz dociągnal do 60 stopni nie meczylem go dalej. jeszcze raz kontrola calej instalacji, wyczyscilem wszystkie polaczenia, nic to nie dalo... i co dalej??? no nic zabralem sie za inne autko i w miedzy czasie myslalem co to moze byc... Zdesperowany ta cala sytuacja przelozylem aku od innego autka i problem sie rozwiązal, alternator pod pelnym obciazeniem nie przekroczyl temp 42 stopni, ladowanie 14,2V. Chcialbym dodac ze aku mimo tego ze nie bylo az tak stare to jeszcze firmy BOSCH. Właściciel autka kupil nowe aku i wszystko dziala bajecznie sprawdzilem jeszcze tamten alternator, ale stojan juz byl przepalony takze. Jesli komus ten temat pomoze bardzo sie uciesze ja walczylem z tym 4 dni
