Witam,
Jakiś czas temu jadąc pod górkę auto (kia carnival I, 2,9 TDi, 2000r) "zasłabło"... W lusterkach zauważyłem "biały dym" dookoła... po wrzuceniu luzu auto zgasło... Po otworzeniu maski okazało się, że rozszczelniła się chłodnica... czujnik temperatury nie zareagował... Od tamtej pory auto nie odpala... Od czego zacząć??? Czy mam już taki problem, że nie warto się w to bawić, czy może pomogła by wymiana np. jakiegoś czujnika???
Dodam, że przy próbie odpalania auto kręci jak przy normalnym rozruchu.
Z góry dziękuję za pomoc.
Jakiś czas temu jadąc pod górkę auto (kia carnival I, 2,9 TDi, 2000r) "zasłabło"... W lusterkach zauważyłem "biały dym" dookoła... po wrzuceniu luzu auto zgasło... Po otworzeniu maski okazało się, że rozszczelniła się chłodnica... czujnik temperatury nie zareagował... Od tamtej pory auto nie odpala... Od czego zacząć??? Czy mam już taki problem, że nie warto się w to bawić, czy może pomogła by wymiana np. jakiegoś czujnika???
Dodam, że przy próbie odpalania auto kręci jak przy normalnym rozruchu.
Z góry dziękuję za pomoc.
Miałem złudną nadzieję, że w bloku silnika jest montowany jakiś "bezpiecznik" i po przegrzaniu odcina paliwo albo coś w tym rodzaju...

Konkluzja jedną - bez sprzętu pomiarowego i oględzin nie ruszymy... Więc dziękuję...