• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Przy naprawie sprzęgła, padł silnik 316 2004 Pomocy

tomasb91

Nowy
Dołączył
8.09.2012
Postów
2
Punktów
0
Wiek
34
Witam, mam nietypowy problem. Pare dni temu oddałem Sprintera 316 2,7 CDI do mechanika. PRzebieg auta to około 380tys km. Usterką było niewłaściwie działające sprzęgło (czasami działało dobrze a czasami zapadało sie do podłogi) Mechanik wymienił tarcze i docisk. Koła dwumasowego i łożyska nie wymienił. Po złożeniu wszystkiego do kupy i odpowietrzeniu układu, problem znikł ale na 5 min. Stwierdzono, że uszkodzona jest pompka pod pedałem sprzęgła. Została wymieniona lecz problem nie zniknął. Mechanik ponownie dostał sie do sprzęgła wymienił łożysko. Złożył całość, odpowietrzył. Podobno wszystko działało poprawnie (przy tym mnie nie było) zrobiona była jazda próbna i auto zostawione na odpalonym silniku. Mechanik twierdzi ze chodził tak przez jakieś 40min i potem auto zgasło z hukiem. Przyjechałem do niego i przy mnie zdejmowali miske olejową (trudno było ja wyciągnąć a mi sie spieszyło) przez uchylona miske widać było pęknięcie na wale korbowym. CZy coś wiecej jest uszkodzone narazie nie wiem. Czy możliwe jest żeby tak sam od siebie pękł? czy raczej z powodu złego złożenia w całośc? Proszę o pomoc i szybkie odpowiedzi.
 

bombel1985

SuperMechanior
Dołączył
6.06.2011
Postów
485
Punktów
20
Wiek
40
Miasto
Usa
moim zdaniem jedno z drugim nie ma nic wspólnego sprzegło to sprzegło a wał to wał
 

mathiass

SuperMechanior
Dołączył
1.10.2011
Postów
1109
Punktów
153
Wiek
38
jeszcze rozumiem jak by zalozyli sztywne kolo zamiast dwumasy ale to i tak bylby jeden na milion przypadek
 

hamer

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.05.2012
Postów
1444
Punktów
186
Miasto
starachowice
mój kolega ma 2 sprintery jeden ok bezawaryjny a w drógim pada wszystko silnik padł przy 60 000tyś tyllny most już trzeci psuje się w nim wszystko samochodu nie może oddać bo wzięty w lyzing totalna porażka może ty też trafiłeś na podobny model
 

GregorLen

SuperMechanior
Dołączył
11.01.2012
Postów
185
Punktów
10
Miasto
Małopolska
Zawsze jest możliwe, że pojawi się nowa awaria w czasie, gdy auto jest u mechanika. Miałem dwa takie przypadki. Jeden to w czasie wjeżdżania autem do warsztatu zaczął gwałtownie wyciekać olej z zbiorniczka wyrównawczego płynu chł. Wymieniłem uszczelkę pod głowicą. A auto przyjechało na wymianę końcówki drążka kier. Na szczęście było to przy kliencie. W tym powyższym przypadku, najprawdopodobnie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Ciekawe, czy udało się naprawić sprzęgło.
 

vitorio

SuperMechanior
Dołączył
27.12.2011
Postów
165
Punktów
10
Po co chodził 40 min po wymianie sprzęgła?
A czy to istotne?
1/ Lakiernik wprowadził auto do komory a podczas opuszczania komory silnik się zatarł.
2/ Skończyłem usuwanie usterek układu paliwowego w obecności klienta, wyjechałem ze stanowiska i pozostawiłem uruchomiony silnik. W pewnym momencie po ok 2 minutach silnik stanął z trzaskiem. Efekt - zerwany pasek rozrządu.
We wszystkich tych przypadkach brak bezpośredniego związku przyczynowego z powstałymi awariami.
 
Do góry Bottom