Zaliczyłem spotkanie z Iskrą, ponad 100 km od domu więc nie uśmiechało mi się postępowanie sądowe ( koszty dojazdu , czas, itd. ), przyjąłem mandat. Natomiast miałem spór z funkcjonariuszem dotyczący czasu wykonywania pomiaru. "Iskry nie mają tego parametru"- odp. na moje pytanie
i dalej: "ale mogę panu pokazać przegląd kalibracyjny". Prawdopodobnie chodziło mu o homologację.
Jak to jest, czy nie miałbym szans przed sądem, stawiając zarzut, ze Iskra nie "datuje" pomiaru?, mógł być hipotetycznie nawet sprzed 15 min, 1h a może i wcześniejszy.
Wiele lat temu nie przyjąłem mandatu, bo gliniarze wmówili mi , że przejechałem na czerwonym, uzasadnienie wyroku: ..." dwóch funkcjonariuszy tj. osoby godne zaufania p-ko twierdzeniom obwinionego..." i przegrałem, stąd awersja do sporu sądowego z funkcjonariuszem.
i dalej: "ale mogę panu pokazać przegląd kalibracyjny". Prawdopodobnie chodziło mu o homologację.
Jak to jest, czy nie miałbym szans przed sądem, stawiając zarzut, ze Iskra nie "datuje" pomiaru?, mógł być hipotetycznie nawet sprzed 15 min, 1h a może i wcześniejszy.
Wiele lat temu nie przyjąłem mandatu, bo gliniarze wmówili mi , że przejechałem na czerwonym, uzasadnienie wyroku: ..." dwóch funkcjonariuszy tj. osoby godne zaufania p-ko twierdzeniom obwinionego..." i przegrałem, stąd awersja do sporu sądowego z funkcjonariuszem.
, Bihorku odmawiając przyjęcia mandatu nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego, jak wytłumaczę gliniarzom na drodze to są jeszcze w stanie wpisać w protokole, że nie iskrę mieli a inny z czasomierzem
.