• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Reklamacja klienta okazała się bezzasadna - rozwiązanie?

m123ek

SuperMechanior
Dołączył
15.10.2015
Postów
368
Punktów
19
Wiek
40
Witam koledzy,
taka sprawa, auto przyjechało na wymianę rozrzadu, na drugi dzień po wymianie, telefon z reklamacja- ucieka płyn chłodniczy. Gadu, gadu z klientem, zapaliła się kontrolka mało płynu, leje się pod autem. Klient już pojechał do Niemiec gdzie mieszka 300km ode mnie, żąda lawety, naprawy auta i odwiezienia auta, w najgorszym przypadku 1200km :) albo jedzie do aso na naprawę, ja pokrywam koszty. Decyzja jedziemy. Wynajęta autolaweta, 2 ludzi, dojechali, co się okazuje. Kontrolka zapaliła się po ok 300km , klient dolał płynu, zgasła dojechał i zauważył wyciek spod auta. Rozebrana osłona rozrządu, sucho, węże itp sucho, ale popuchniete, w zbiorniczku płynu pod korek. Okazuje się że klient nie widział, że płynu dolewa się do między min ,a Max , dolał pod korek. Po wyssaniu nadmiaru płynu auto działa prawidłowo. Nasz koszt ok. 1000zl plus 7h, dwóch mechaników w podróży. Co robicie w takim przypadku:)?
 

PySIEK

SuperMechanior
Dołączył
10.11.2014
Postów
464
Punktów
92
Wiek
40
Miasto
Podlaskie
WWW
www.facebook.com
Nie ma takiej gwarancji u mnie door to door, no chyba że tak się reklamujesz.To nie jest nowe auto i na reklamację powinno być dostarczone przez klienta i na jego koszt pod bramę warsztatu.
Teraz to dobra wola klienta czy ci odda kasę czy nie.Powie spadaj i co mu zrobisz, masz nagrane rozmowy lub dowód, że Cię wezwał.
 

Mac_Gyver

Początkujący
Dołączył
1.11.2015
Postów
10
Punktów
0
Miasto
okolice Chełma
Przy dłuższej trasie milion rzeczy mogło się wysypać, w takich przypadkach klient sam dostarcza auto, inaczej warsztat z torbami by poszedł, czasem ludzie dzwonią po pół roku że lampka ładowania się zapala i czy jest gwarancja a robione były tarcze i klocki:D:D
 

pawcar

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2017
Postów
3506
Punktów
949
Miasto
Manchester
"żąda lawety, naprawy auta i odwiezienia auta, w najgorszym przypadku 1200km :) albo jedzie do aso na naprawę, ja pokrywam koszty."

Generalnie to dałeś się zaszantazowac ..., dwa zapewne dobrze nie odpowietrzyles fury ...stąd brak płynu po przejechaniu jakiegoś dystansu. Wystarczyło dać typowi na drogę butelkę, plus szybkie pouczenie co i jak...

Teraz raczej jesteś w plecy, 1000 zł za lekcje odpowietrzania i podejścia do klienta w przyszłości ...

Tak jak pisali wyżej ... zadać to sobie można ... gwarancja - zapraszam do warsztatu, ktoś inny wkłada łapy, brak gwarancji. Dlatego plomby na śruby + zdjęcia to nie jest wcale głupi pomysł.
 

m123ek

SuperMechanior
Dołączył
15.10.2015
Postów
368
Punktów
19
Wiek
40
"żąda lawety, naprawy auta i odwiezienia auta, w najgorszym przypadku 1200km :) albo jedzie do aso na naprawę, ja pokrywam koszty."

Generalnie to dałeś się zaszantazowac ..., dwa zapewne dobrze nie odpowietrzyles fury ...stąd brak płynu po przejechaniu jakiegoś dystansu. Wystarczyło dać typowi na drogę butelkę, plus szybkie pouczenie co i jak...

Teraz raczej jesteś w plecy, 1000 zł za lekcje odpowietrzania i podejścia do klienta w przyszłości ...

Tak jak pisali wyżej ... zadać to sobie można ... gwarancja - zapraszam do warsztatu, ktoś inny wkłada łapy, brak gwarancji. Dlatego plomby na śruby + zdjęcia to nie jest wcale głupi pomysł.
Auto godzinę chodziło, a potem jeszcze runda testowa, płyn dolany i tyle.
Wstawiłem mu fakturę i wysłałem, zobaczymy. To są ciężkie tematy, chcesz żeby klient był zadowolony, bo już sam nie wiesz A może naprawdę coś się posypało przeze mnie. Jest 300 km od warsztatu i co ma zrobić... ale no na zdrowy rozsądek powinien wrócić.
A co byście zrobili auto wraca na jego koszt laweta do mnie i wasza wina jednak, bierzecie na siebie laweta i naprawę? Tak samo wersja że klient idzie do aso A wy płacicie za tą naprawę?
 

PySIEK

SuperMechanior
Dołączył
10.11.2014
Postów
464
Punktów
92
Wiek
40
Miasto
Podlaskie
WWW
www.facebook.com
Ubezpieczenie, A poza tym zepsuł ci się telewizor na gwarancji, bierzesz taksówkę odwozisz telewizor do sklepu i nikt ci nie zwróci za taxi.Tu jest podobnie
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7277
Porady
1
Punktów
2070
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Jeżeli z naszej winy to naturalne, że reklamacja na mój koszt lub w przypadku dużych kwot z ubezpieczenia warsztatu. Warunek jest taki, że auto musi trafić do mnie.
 

m123ek

SuperMechanior
Dołączył
15.10.2015
Postów
368
Punktów
19
Wiek
40
No tak, jak się miękkie serce to trzeba mieć twardą dupe:) czekam tylko na tak jak klient otrzyma fvat :)
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7277
Porady
1
Punktów
2070
Wiek
35
Miasto
Kaczory
W takich sytuacjach informujesz, że jeżeli faktycznie z Twojej winy to koszt dojazdu do klienta i naprawy bierzesz na siebie, ale jeśli to nie jest z Twojej winy to on pokrywa koszty.
Kiedyś jechałem 450km od warsztatu na awarię auta które naprawiałem (nie reklamacyjnie tylko w ramach współpracy) . Klient twierdził, że poleciał CPW, ale po tym co ustaliłem z jego relacji wiedziałem, że to coś z układem zapłonowym (stary 2.0 8v VW). W aucie narzędzia, z fili w Szczecinie pobralem części (cały układ zapłonowy + czujniki położenia). Po przyjeździe okazało się, że przebiło palec w kopułce który był wymieniany 8kkm wcześniej. I tu dopiero była zagadka co z tym zrobić.
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1100
Punktów
474
W skrócie dałeś się zrobić w trąbę. Mógł sobie jechać do ASO i nawet jeżeli byś źle zrobił rozrząd, to jedynie mógłby od Ciebie zadać zwrotu kasy która Ci zapłacił, a nie zapłaty za fakturę w ASO.

Po drugie, jeżeli już się decydujesz jechać na gwarancję do klienta to zawsze najpierw daj mu kwit do podpisu, że jeżeli reklamacja będzie niezasadna to ponosi koszty dojazdu i diagnostyki.

PS. Do wszystkich piszących "OC warsztatu". Jesteście pewni, że wasze polisy działają poza krajem? :)
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
Płynu nie było, kontrolka, bo się termostat otworzył, to se nalał pod korek se nalał i co stego, nic, powinno wyrzygać nadmiar, może korek ma zejpany. Ten lecisz jak gupi.
Tak w ogóle to o co chodzi?
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Klient to może żądać itp i wszystkim obciążać mechanika a mechanik jak niewolnik latać za nim. Gdyby to klient stracił swoj czas i pieniadzejak to to by ci nie podarował tego. Ale sam wiem jak jest i tez nie raz dałem dupy.
 

dysfunkcyjny

Bywalec
Dołączył
31.12.2016
Postów
47
Punktów
9
Miasto
Warszawa
Gdyby to klient stracił swoj czas i pieniadzejak to to by ci nie podarował tego. Ale sam wiem jak jest i tez nie raz dałem dupy.

10 lat naprawiałem sprzęt RTV. Normalnie klient przywoził do naprawy i w razie reklamacji pojawiał się ze sprzętem ponownie. Jeśli do naprawy był np. ciężki TV to jechałem do klienta odebrać i po naprawie odstawić do domu.
Raz po naprawie takiego transportowanego przeze mnie Tv dzwoni po 2 dniach że znów nie działa ( naprawiany był zasilacz).
Trudno, zdarza się jadę ponownie.
Dzień dobry, ja po telewizor z reklamacji.
A koleś mówi że jest dobrze już. Na moje pytanie jakim cudem on beztrosko że nie było prądu po prostu. Tak mi wszystkie członki opadły że nie przyszło mi nawet do głowy żądać kasy za bezsensowny przyjazd.
 

maciej86

Gaduła
Dołączył
10.03.2013
Postów
97
Punktów
7
Wiek
40
Sporo warsztatow posiada regulamin i protokoly przyjecie /wydania pojazdu. Zwykle w regulaminie są ujete "warunki gwarancji" typu że klient nie ma prawa żądać kosztów transportu, auto na reklamacje ma dostarczyć do warsztatu we wlasnym zakresie, ze warsztat ma 14 dni na usuniecie usterki itp, niekiedy nawet jesli reklamacja okaze się nie reklamacją to klient otrzymuje fakturę. Zwykle podpisanie zlecenie jest rownoznaczne z zapoznaniem i akceptacją regulaminu, więc wtedy klient musi się do niego zastosowac. Sporo warsztatów takowy posiada. Ja niebawem też bede robić wlasny regulamin.
 

NorbertK

SuperMechanior
Dołączył
5.01.2015
Postów
1218
Punktów
215
Wiek
38
A któryś z obecnych tu mechaników oferuję gwarancję mobilności?
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1100
Punktów
474
Ja oferuję gwarancję wypieprzania za bramę dla upierdliwców. Mogę to nazwać gwarancją mobilności jak chcesz
 

selim

SuperMechanior
Dołączył
1.01.2014
Postów
2062
Punktów
297
Miasto
Sląsk
Sporo warsztatow posiada regulamin i protokoly przyjecie /wydania pojazdu. Zwykle w regulaminie są ujete "warunki gwarancji" typu że klient nie ma prawa żądać kosztów transportu, auto na reklamacje ma dostarczyć do warsztatu we wlasnym zakresie, ze warsztat ma 14 dni na usuniecie usterki itp, niekiedy nawet jesli reklamacja okaze się nie reklamacją to klient otrzymuje fakturę. Zwykle podpisanie zlecenie jest rownoznaczne z zapoznaniem i akceptacją regulaminu, więc wtedy klient musi się do niego zastosowac. Sporo warsztatów takowy posiada. Ja niebawem też bede robić wlasny regulamin.


Tak sobie myślę ,że możesz sobie pisać co chcesz
- prawo i tak te sprawy reguluje
 
Do góry Bottom