Jestem nowy, więc witam wszystkich
.
Mam problem. 3 miesiące temu kupiłem Mazdę 626 Gf 1999r, z 2 litrowym, 115 KM silnikiem i od początku wiedziałem, że bierze trochę oleju i rano lubi walnąć białą zasłonę dymną więc raczej pierścienie, bo uszczelniacze miała robione niedawno. Pytałem mechanika, jaki byłby mniej więcej koszt naprawy, to usłyszałem "3 tysiące, bo trzeba w tym aucie silnik wyciągać, żeby to zrobić". Teraz chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat, bo nie mam zbyt dużego doświadczenia w tego rodzaju sprawach i jest to moje pierwsze auto. Chciałbym wiedzieć, czy koszt naprawy podany przez faceta jest odpowiedni, czy naprawialibyscie, czy może raczej lepiej nie ruszać i jeździć jak jest? Auto jak na Mazde nie jest przegnite, jest tylko kilka bąbli na dolach drzwi i blotnikach, ale nie jest to dla mnie problem naprawić, bo na ślusarce się znam
. Silnik ma dobrego kopa i oprócz brania oleju i zasłony dymnej na zimnym jest ok. Co byście zrobili? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź. 
.Mam problem. 3 miesiące temu kupiłem Mazdę 626 Gf 1999r, z 2 litrowym, 115 KM silnikiem i od początku wiedziałem, że bierze trochę oleju i rano lubi walnąć białą zasłonę dymną więc raczej pierścienie, bo uszczelniacze miała robione niedawno. Pytałem mechanika, jaki byłby mniej więcej koszt naprawy, to usłyszałem "3 tysiące, bo trzeba w tym aucie silnik wyciągać, żeby to zrobić". Teraz chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat, bo nie mam zbyt dużego doświadczenia w tego rodzaju sprawach i jest to moje pierwsze auto. Chciałbym wiedzieć, czy koszt naprawy podany przez faceta jest odpowiedni, czy naprawialibyscie, czy może raczej lepiej nie ruszać i jeździć jak jest? Auto jak na Mazde nie jest przegnite, jest tylko kilka bąbli na dolach drzwi i blotnikach, ale nie jest to dla mnie problem naprawić, bo na ślusarce się znam
. Silnik ma dobrego kopa i oprócz brania oleju i zasłony dymnej na zimnym jest ok. Co byście zrobili? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź. 
