• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

[2.0 TDI CGLC] Wypadnięty zawór chwilę po zrobieniu głowicy i rozrządu

szyha

Początkujący
Dołączył
4.10.2024
Postów
17
Punktów
0
Dzień dobry wieczór ludziska. Potrzebuje opinii/porady doświadczonej osoby w mojej sprawie.

Jeżeli komuś się nie chce czytać, niżej jest skrócona wersja ;)
Mianowicie 2 miesiące temu oddałem samochód do warsztatu na UPG - brało płyn chłodniczy, no więc trzeba było zaradzić.
Jak się okazało, nie było to UPG, tylko pęknięcie głowicy, które zostało pospawane przez inny serwis który stricte się tym zajmuje.
Silnik poskładany, przy okazji kazałem zrobić rozrząd - przy zrobieniu rozrządu, podczas napinania ponoć strzeliła obudowa napinacza (tak zostało mi to przedstawione) no i musieli wymieniać jeszcze raz.
Auto odebrałem, wszystko wydawało się być cacy, jednak na trasie do DE zauważyłem dość wyraźnie większe spalanie, bo średnio o litr-półtora.. no ale przynajmniej płynu nie brało :). Druga sprawa; raz na jakiś czas auto musiało dłużej "pokręcić", żeby odpalić. W sumie to samo zauważyłem jeszcze na warsztacie jak wyjeżdżali moim autem - gość odpalał 3 razy, później tłumacząc się że trzymał przycisk zamiast nacisnąć raz, przez co auto gasło. Łyknąłem to, tym bardziej że później się już to nie powtórzyło.
Z DE już autem nie wróciłem, ponieważ przy powrocie, na autostradzie silnik stanął dęba.
Podczas tej ostatniej trasy, zauważyłem że dziwnie się zachowuje, nie byłem w stanie wskazać co dokładnie, ale czułem że coś jest nie tak. Niedługo przed końcem, podczas jazdy pod górkę dałem gaz do dechy a auto nie przyspieszało.

W skrócie:
Oddalem samochód na zrobienie pękniętej głowicy i rozrządu. Głowica została zespawana. Podczas napinania rozrządu "pękła obudowa napinacza".
Wymienili napinacz, auto odebrane, paliło 1-1.5 litra więcej, zdarzyło się raz na tydzień-dwa, że "ciężej" odpalał.
Miesiąc później, podczas jazdy, silnik zmasakrowało.

No cóż, laweta i do warsztatu, silnik rozebrali no i diagnoza:
- "wypalony"/wypadnięty zawór
- tłok zmasakrowany
- głowica też
- odbite zawory dolotowe na każdym tłoku
- rysa na cylindrze
- opiłki, a raczej kawałki aluminium rozniesione po reszcie cylindrów

No i teraz tak; warsztat się tłumaczy, że zawór został upalony z powodu lejącego wtrysku, gdzie nikt mnie o tym wcześniej nie poinformował gdy np. robili tę głowicę, i przez to wypadł powodując masakrę.
Odbite zawory na reszcie tłoków tłumaczą tym, że opiłki które zostały zassane do reszty cylindrów, blokując zawory i powodując kolizję.
Na argument, że w jakiś sposób spowodowali kolizję zaworów, tłumaczą się, że; no, jeśli by tak było, to nie ujechałbym tylu kilometrów.

Ja tego do końca nie kupuję i sądzę że spierdzielili coś podczas naprawy głowicy i/lub rozrządu, nie jestem mechanikiem, ale na mój rozum, opiłki musiałyby się idealnie podłożyć pod każdy zawór, żeby tłok mógł je strzelić. Jednakże nie lubię bezpodstawnie oskarżać i przyjmuje do wiadomości że mogę się mylić, dlatego chciałbym prosić o opinie jakiegoś znachora.

Samochód to Audi A5 z 2015r. Oznaczenie silnika CGLC - po chipie na 210 koni.

Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam!
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
940
Punktów
195
Wiek
28
Utrata homologacji na auto,a więc zero reklamacji.Do urwania zaworu ma dużo.Przy kolizji najpierw pękają rolki.
Nie do końca , np w takim 1.5hdi strzela Ci łańcuch , strzela rolka, zawory się gna i mało tego jeszcze obraca krzywki . Pęka rolka ale i tak zawór dostaje w dupe
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7270
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Pewnie przy pierwszej kolizji zmienili dźwigienki i heja. A tu zonk, zawór się upierdylil bo był zmęczony po pierwszym.
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Pewnie przy pierwszej kolizji zmienili dźwigienki i heja. A tu zonk, zawór się upierdylil bo był zmęczony po pierwszym.
Bardz prawdopodobne, bo zazwyczaj to wygląda tak
 

Załączniki

  • 20240902_150559.jpg
    20240902_150559.jpg
    1,5 MB · Wyświetleń: 37
  • 20240902_150606.jpg
    20240902_150606.jpg
    1,3 MB · Wyświetleń: 36
  • 20240902_150612.jpg
    20240902_150612.jpg
    1,1 MB · Wyświetleń: 34
  • 20240902_150619.jpg
    20240902_150619.jpg
    1020,8 KB · Wyświetleń: 34
  • 20240902_150625.jpg
    20240902_150625.jpg
    2 MB · Wyświetleń: 35

Alpari

SuperMechanior
Dołączył
28.06.2017
Postów
349
Punktów
149
Wiek
50
Miasto
Dąbrowa Górnicza
WWW
alpari.auto.pl
Przyczyn mogło być wiele. Przestawione krzywki na wałkach, delikatnie skrzywione zawory itd. Jeśli były problemy z odpalaniem (długie kręcenie) to mogli chociaż zmierzyć kompresję. Teraz zostały już tylko domysły co mogło pójść nie tak i silnik do remontu lub wymiany w zależności od stopnia zniszczeń
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
moim zdaniem to żadne stopienie, tylko ewidentnie urwany zawór.
na innych tłokach widać ślady- coś uderzało
na zdjęciu z końcówką 51 widać, że też coś waliło i uszkodziło głowicę pomiędzy zaworami.
widać też jakiś syf, kawałki czegoś na tłokach.

do powyższych hipotez kolegów dodałbym jeszcze własną: panowie mechanicy nie wyczyścili głowicy z opiłków przed montażem.
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2285
Punktów
617
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Tak jak @Jarzi napisał. Poskładali, jebnął rozrząd ---> odbite i zapewne pokrzywione zawory ---> radość, że po wymianie samych dzwigienek fura śmiga ---> bajka o napinaczu ---> odbiór przez klienta ---> problem z rozruchem i wyższe spalanie przez przepuszczające zawory ---> pęknięcie zmęczeniowe zaworu ---> kurtyna.
 

szyha

Początkujący
Dołączył
4.10.2024
Postów
17
Punktów
0
Tak jak @Jarzi napisał. Poskładali, jebnął rozrząd ---> odbite i zapewne pokrzywione zawory ---> radość, że po wymianie samych dzwigienek fura śmiga ---> bajka o napinaczu ---> odbiór przez klienta ---> problem z rozruchem i wyższe spalanie przez przepuszczające zawory ---> pęknięcie zmęczeniowe zaworu ---> kurtyna.
dostałem 5 sekundowy filmik gdzie widać luźny napinacz, jeżeli to coś zmienia.
 

Alpari

SuperMechanior
Dołączył
28.06.2017
Postów
349
Punktów
149
Wiek
50
Miasto
Dąbrowa Górnicza
WWW
alpari.auto.pl
To bardziej wygląda na próbę kręcenia wałem w lewo i prawo na zablokowanym wałku rozrządu. Nie kręcimy silnikiem w przeciwnym kierunku niż jego praca bo napinacz tylko niweluje luz na pasku i nie ma możliwości przenoszenia pełnych naprężeń występujących na pasku między kołem na wale a wałkiem rozrządu. W każdym silniku jak będziemy kręcić w stronę przeciwną niż jego praca będzie powstawał luz na pasku lub łańcuchu grożąc przeskoczeniem. Chyba, że będzie to nie napinacz na sprężynie tylko rolka dokręcona na stałe. W starych silnikach np. VW napinało się pasek pompą wody i wtedy kręcenie w jedną lub drugą stronę nie zmieniało napięcia paska
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
Kurcze gdzieś ty oddal ten samochód?
Bo na porządny warsztat gdzie mechanicy wiedzą co robią i mają doświadczenie to nie wygląda.
Raczej na jakiegoś pana Mietka co mentalnie zatrzymał się może nie na polonezie, ale na fiacie punto 1.2
 

szyha

Początkujący
Dołączył
4.10.2024
Postów
17
Punktów
0
Warsztat całkiem ładny, chłopaki też zawsze sensownie rozmawiali i jak wypytywałem, to znali bolączki Audi, to zaufałem :')
Robiłem też wcześniej u nich auto i było ok, jedynie niedogrzewającego się silnika nie ogarnęli... ale z tego co wiem to mało kto to ogarnia :p
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2285
Punktów
617
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Jak dla mnie, to wygląda jakby wałek stał dęba i oni ciągnąc wał, powodowali przeciąganie napinacza poza zakres jego normalnej pracy. Według mnie, ten filmik nie dowodzi niczego.
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
940
Punktów
195
Wiek
28
Na filmiku jednoznacznie nie da się stwierdzić wady napinacza jeśli jest możliwość wykluczyć winę wałka.Te napinacze mają pozycję montażową jak drugi raz chcesz go zamontować to trzeba cofnąć go . Możliwe że go uszkodzili bo mało kto o tym wie jak poprawnie zamontować drugi raz taki napinacz .
 

Załączniki

  • Screenshot_2024-10-05-11-47-11-556_com.android.chrome-edit.jpg
    Screenshot_2024-10-05-11-47-11-556_com.android.chrome-edit.jpg
    11,4 KB · Wyświetleń: 22
Do góry Bottom