Rozumiem, że silniki TDI są całkowicie bezawaryjne i bezobsługowe? DCI nie mam, więc nie będę się wypowiadał. Ale wiem, że mają wady fabryczne w postaci obracających się panewek. W mocniejszych wersjach pada turbo. Każdego diesla trapią jakieś usterki. Dlatego ja trzymam się od nich z daleka.Miałem diesla- dziękuję, więcej nie chcę. Pewnie kupiłem jakiś zużyty egzemplarz i dlatego dymił, szarpał, zimą spalał 10/100 przy pojemności 1.8. Tak samo, jak ktoś kupi jakaś Lagunę- padło z niemiec "od dziadka lekarza" to nic dziwnego, że się psuje. Mało jest Lagun krajowych z udokumentowanym przebiegiem i w dobrym stanie. Porównajcie konstrukcję nowego 2.0dci do nowego 2.0tdi. dci na pewno nie wypadnie gorzej.
Naprawdę polecam zagorzałym fanom VW z klapkami na oczach, żeby chociaż na pół roku zamienili swoje b5 na Lagunę 2. Mam nadzieje, że zrozumie, na czym polega urok Laguny. Ja już pojąłem, co to jest komfort i świadomość jazdy autem naprawdę bezpiecznym. Na to dla mnie nie ma ceny. Rozbestwiłem się, bo po przejażdżce Octavią II w trasie ok 400km wysiadłem z bólem kręgosłupa. Może jestem stary i głupi ale swoją laguną potrafiłem przejechać więcej i jakoś nic mi nie doskwierało.
Mówi się, że jest mnóstwo części zamiennych do VW. To racja. Mnóstwo jest też używanych. Oczywiście to bardzo dobrze. I mam nadzieję, że nie jest to związane z tym, że co roku najczęściej z parkingów znikają właśnie Passaty. Ja mam ten komfort, że raczej nikt mi auta nie ukradnie. Chociaż na pewno gdzieś komuś kiedyś laguną ukradli. Albo śmieciarka wywiozła mu auto, bo myślała, że to kontener
Luku-masz rację, każdy ma swoje zdanie i każdy chwali swoje. Chodzi mi po porostu o to, żeby ktoś, kto widział Lagunę tylko u sąsiada w garażu albo w swoim serwisie, bo coś się zepsuło nie oceniał jej w taki sposób, jak niektórzy poprzednicy. Nie ma obecnie aut bezawaryjnych. Ja broń Boże nie chcę podważać niczyich kompetencji. To forum mechaników ale może się udzielać każdy , bo nie da się tego zweryfikować. Mam nadzieję, że Wy także nie pracujecie w warsztatach garażowych gdzieś koło Pana Zenona tylko w poważnych serwisach z odpowiednim sprzętem. Ja np nie jestem mechanikiem ale lubię dłubać przy swoim samochodzie, studiuję w tym kierunku. Ot takie hobby. W głupiej szkole ktoś powiedział, że na forach internetowych nie wypowiadają się fachowcy, bo wiedza kosztuje i każdy woli, żeby człowiek z problemem przyjechał tylko do jego warsztatu. Ja się z tym nie do końca zgadzam. Ale patrząc na niektóre ( nieliczne ) wpisy myślę, że jednak ziarnko prawdy w tym jest.
Wcześniej miałem focusa II - też było gadanie, że ford, bla bla. To było najlepiej prowadzące się auto, jakie miałem. W zawiasie nie robione dosłownie nic. Gdyby to nie był diesel to jeździłbym nim do tej pory i miałby pewnie ze 300tys km przebiegu.
Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów przy zakupie auta. Jeżeli ktoś ( uznany przez niektórych za niepoczytalnego ) nadal chce kupić Lagunę 2 to życzę powodzenia i wytrwałości w poszukiwaniu i zakupie. Później życzę bezawaryjnej jazdy z uśmiechem na twarzy.
A teraz wracam na forum RLKP - pomóc rozwiązywać problemy z tymi "koszmarnie awaryjnymi francuskimi padłami"
Miłego dnia.