jaszek7777
Bywalec
Cześć, od maja jestem posiadaczem Renault Scenic I phI z 1999 roku z silnikiem 1,6 8V. Od samego początku gnębi mnie jeden problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Otóż jadąc pod górkę i skręcając (np. zjazd w prawo pod górkę, jazda po rondzie pod wzniesienie), gdy dodaję gazu chcąc przyspieszyć słyszę pukanie gdzieś z przodu auta (może delikatnie po stronie kierowcy) rytmiczne głuche pukanie (jakby ktoś np. kopał w oponę), zaś gdy jeszcze bardziej dodam gazu, zamienia się to w rytmiczne głośne walenie (te już słychać ogólnie pod maską). Byłem u kilku mechaników i Ci nie potrafią mi pomóc. W czasie walki z tą dolegliwością wymieniłem: lewą zwrotnicę (używka), McPersony (używane ale prawie bez rdzy, doskonała sprawność), tuleje obu wahaczy, lewy sworzeń wahacza. Gdy po wymianie tych rzeczy zawieszenie się usztywniło, objaw jakby się nasilił. Wcześniej miałem też wymieniany uszczelniacz lewej półosi, bo z tej gumy przy skrzyni kapał mi olej. Przy skręcaniu w prawo objaw występuje szybciej, już przy minimalnym skręcie pod obciążeniem.
Co to może być? Mam delikatny luz na maglownicy (na listwie), ale to raczej chyba tłukłoby na dziurach, czyż nie? Przy ruszaniu nic nie strzela, nawet na maksymalnych skrętach, gumy na przegubach całe, nawet dodałem do nich smaru. Byłem na dwóch stacjach diagnostycznych, zawieszenie przednie pozbawione jest luzów. Jedynie układzie kierowniczym lewy drążek ma leciutkie bicie na boki, zapewne przez luz na listwie maglownicy.
Po remoncie zawieszenia nie kontrolowałem zbieżności (drążki i końcówki nie były ruszane), czy taki objaw może powodować rozjechana zbieżność? Niby nie ściąga mnie w żadną stronę, ale...
Z góry dziękuję za pomoc.
Co to może być? Mam delikatny luz na maglownicy (na listwie), ale to raczej chyba tłukłoby na dziurach, czyż nie? Przy ruszaniu nic nie strzela, nawet na maksymalnych skrętach, gumy na przegubach całe, nawet dodałem do nich smaru. Byłem na dwóch stacjach diagnostycznych, zawieszenie przednie pozbawione jest luzów. Jedynie układzie kierowniczym lewy drążek ma leciutkie bicie na boki, zapewne przez luz na listwie maglownicy.
Po remoncie zawieszenia nie kontrolowałem zbieżności (drążki i końcówki nie były ruszane), czy taki objaw może powodować rozjechana zbieżność? Niby nie ściąga mnie w żadną stronę, ale...
Z góry dziękuję za pomoc.
