andrev2222
SuperMechanior
- Dołączył
- 12.04.2012
- Postów
- 147
- Punktów
- 1
- Wiek
- 43
Witam wymieniałem turbo w takim trafficu jak w temacie. Turbina po regeneracji. Padło w taki sposób że silnik już dostał przez chwilę samozapłonu, ale szybko został "zaduszony".
Wyczyszczony został IC, katalizator również usunięty ze wględu na dużo zaolejenie/zabrudzenie. Po założeniu turbiny samochód odpala i jeździ niby ok. , ale jest jeden kłopot. Jest nim gryzący szaro niebieski dym. Widoczny nawet na wolnych obrotach. Podczas jazdy i na zwiększonych obrotach, kopci dużo intensywniej.
Pali od 1,5 obrotu więc jakby ok. wtryski sprawdzane 2 miesiące temu, jeszcze przed padnięciem turbo, ale całkiem niedawno.
Samochód przejeździł ok. 200 km po regeneracji turbo i dymienie nie ustaje.
Co może być tego powodem. EGR, układ wtryskowy/paliwowy, a może znów samo turbo, chociaż nie wiem czy po regeneracji była by taka mozliwość.
Ktoś może spotkał się z czymś takim.
Pozdrawiam
Wyczyszczony został IC, katalizator również usunięty ze wględu na dużo zaolejenie/zabrudzenie. Po założeniu turbiny samochód odpala i jeździ niby ok. , ale jest jeden kłopot. Jest nim gryzący szaro niebieski dym. Widoczny nawet na wolnych obrotach. Podczas jazdy i na zwiększonych obrotach, kopci dużo intensywniej.
Pali od 1,5 obrotu więc jakby ok. wtryski sprawdzane 2 miesiące temu, jeszcze przed padnięciem turbo, ale całkiem niedawno.
Samochód przejeździł ok. 200 km po regeneracji turbo i dymienie nie ustaje.
Co może być tego powodem. EGR, układ wtryskowy/paliwowy, a może znów samo turbo, chociaż nie wiem czy po regeneracji była by taka mozliwość.
Ktoś może spotkał się z czymś takim.
Pozdrawiam