fan91
Początkujący
Witam, doznałem szkody parkingowej z rąk własnego brata. Kwestia jest taka, że chciałbym może spróbować sam to zrobić i nie naciągać na koszta brata. Byłem w warsztatach i ceny 750-200 pln. I tutaj mam do Was pytanie, czy dam rade to naprawić samodzielnie ze znajomym tak żeby nie trzeba było malować. Dodam, że nie zależy mi na idealnym wyglądzie bo auto ma swoje lata i kilka przytarć więc nie chce w niego pchać kasy, ma jeździć
Wiem, że po zdjęciach czasami niewiele może powiedzieć, ale przyda mi się każda wskazówka. Pozdrawiam

Wiem, że po zdjęciach czasami niewiele może powiedzieć, ale przyda mi się każda wskazówka. Pozdrawiam


Bardziej martwi mnie to, że jak będę chciał wypchnąć to lakier walnie i będzie do malowania. Są jakieś sposoby, żeby tego uniknąć? Np. jakieś podgrzanie lakieru czy coś...