przemol1987
SuperMechanior
- Dołączył
- 2.02.2014
- Postów
- 109
- Punktów
- 8
- Wiek
- 37
Witam wszystkich.Otóż mam taki problem z tym autem walczyłem z nim wczoraj cały dzień i nic nie zdziałałem.
Jak pierwszy raz przyjechał ten samochód do mnie to zaczynał pracować jakby na 3cylindry ale co jakiś czas.komputer wykrył sonde lambda i została wymieniona ale problem pozostał z tym że klient auto zabrał bo było potrzebne.Po 3tyg znów wrócił ale tym razem już na zimnym silniku cieżko jest go odpalić ale jak już po 20próbach załapie to pracuje nie równo i w momencie gdy wcisnę gaz do oporu dławi się i gaśnie,jak tylko minimalnie dodaje mu gazu to załapie i można kręcić do odciny.
Komputer żadnych błedów nie widzi.Jak patrzyłem w parametry sonda przed i za kat.pracowała w normie.
Świece,cewki,kable WN klient zmieniał wcześniej u nas więc to odpada a pozatym iskra jest wszędzie.
Sprawdziłem rozrząd i nie jest przestawiony,luzy zaworowe w normie,Podmieniony czujnik w kolektorze dolotowym bez efektu,Sprężanie 14bar na każdym garze,Powietrza nigdzie lewego nie zasysa,Filtr powietrza zmieniany,Ciśnienie na pompie w normie o ile dobrze pamiętam to 1.1bar.Czujnik położenia wału i wałka podmieniany bez żadnego efektu.Przepustnica umyta.
Szczerze mówiąc to brak mi już pomysłów gdzie jeszcze zajrzeć.Przyszło mi do głowy że może katalizator jest zapchany i tu może leży problem ale czy jest to w ogole możliwe przy przebiegu 120tys?
Byłbym bardzo wdzięczny za każdą waszą podpowiedź.Pozdr
Jak pierwszy raz przyjechał ten samochód do mnie to zaczynał pracować jakby na 3cylindry ale co jakiś czas.komputer wykrył sonde lambda i została wymieniona ale problem pozostał z tym że klient auto zabrał bo było potrzebne.Po 3tyg znów wrócił ale tym razem już na zimnym silniku cieżko jest go odpalić ale jak już po 20próbach załapie to pracuje nie równo i w momencie gdy wcisnę gaz do oporu dławi się i gaśnie,jak tylko minimalnie dodaje mu gazu to załapie i można kręcić do odciny.
Komputer żadnych błedów nie widzi.Jak patrzyłem w parametry sonda przed i za kat.pracowała w normie.
Świece,cewki,kable WN klient zmieniał wcześniej u nas więc to odpada a pozatym iskra jest wszędzie.
Sprawdziłem rozrząd i nie jest przestawiony,luzy zaworowe w normie,Podmieniony czujnik w kolektorze dolotowym bez efektu,Sprężanie 14bar na każdym garze,Powietrza nigdzie lewego nie zasysa,Filtr powietrza zmieniany,Ciśnienie na pompie w normie o ile dobrze pamiętam to 1.1bar.Czujnik położenia wału i wałka podmieniany bez żadnego efektu.Przepustnica umyta.
Szczerze mówiąc to brak mi już pomysłów gdzie jeszcze zajrzeć.Przyszło mi do głowy że może katalizator jest zapchany i tu może leży problem ale czy jest to w ogole możliwe przy przebiegu 120tys?
Byłbym bardzo wdzięczny za każdą waszą podpowiedź.Pozdr
dziś odkręciłem sonde przed kat i ogolnie chętniej wkręca się na obroty ale to jeszcze nie to. Najgorsze jest to że tam nie ma możliwości odpięcia kat-a od kolektora,szystko jest na sztywno.Szczerze mówiąc to nie wiem gdzie szukać już.Prosty silnik ale problem duży
Jest jeszcze jakaś możliwość sprawdzenia katalizatora?bo zanim zostanie zmieniony albo wyrzucony to musze być w 100% pewny bo nie lubie tak wszystkiego wymieniać po kolei co przyjdzie do głowy.
)
szef oddal auto.sprawdz czy masz w ogole iskrę na tych cylindrach.ale też mi tu pachnie sterownikiem.w tym co robiłem wcale bym sie nie zdziwił gdyby było to przyczyną ale gość który zajmuję sie naprawą tych rzeczy powiedział że one nie psują się akurat.