Witam wszystkich Forumowiczow
Moj ford maverick z2002r z silnikiem 2.0 16v (zetec e), po naprawie glowicy zaczal brac olej. Oddalem auto do mechanika, ktory stwierdzil, ze konieczna jest i faktycznie byla, wymiana pierscieni tlokowych. Ponadto naprawiono profesjonalnie glowice-wymiana uszczelniaczy, zaworow, ustawienie luzow zaworowych. W silniku wymieniono rowniez panewki tlokowe. Mechanik nie robil honowania tulei, bo jak mowil, nie bylo to konieczne. Po zlozeniu wszystkiego auto zuzywa jeszcze wiecej oleju- 1 litr na 450km. Czy Waszym zdaniem naprawa zostala zrobiona zle, czy to sie zmieni-polepszy, czy raczej juz po silniku? Czy da sie to jakos uratowac? Szkoda mi rozstawac sie z tym autem, bo naprawde do owej naprawy sprawowalo sie bardzo dobrze. Dzieki wszystkim za podpowiedzi i sugestie.
Moj ford maverick z2002r z silnikiem 2.0 16v (zetec e), po naprawie glowicy zaczal brac olej. Oddalem auto do mechanika, ktory stwierdzil, ze konieczna jest i faktycznie byla, wymiana pierscieni tlokowych. Ponadto naprawiono profesjonalnie glowice-wymiana uszczelniaczy, zaworow, ustawienie luzow zaworowych. W silniku wymieniono rowniez panewki tlokowe. Mechanik nie robil honowania tulei, bo jak mowil, nie bylo to konieczne. Po zlozeniu wszystkiego auto zuzywa jeszcze wiecej oleju- 1 litr na 450km. Czy Waszym zdaniem naprawa zostala zrobiona zle, czy to sie zmieni-polepszy, czy raczej juz po silniku? Czy da sie to jakos uratowac? Szkoda mi rozstawac sie z tym autem, bo naprawde do owej naprawy sprawowalo sie bardzo dobrze. Dzieki wszystkim za podpowiedzi i sugestie.