Różne cuda widywałem pod maskami, przeważają kostki od WC po 3-4szt i pończochy z psią sierścią- wszystko to nie działa. Widziałem również odświeżacz powietrza "Airwick" na baterie

zdecydowanie kuny wolą benzyniaki, przyciąga je głównie silikon z przewodów WN, ale to zależy też od auta- jednego w ogóle nie dotkną, a inne ma pogryzione wygłuszenia, przewody i węże.
Skutecznego odstraszcza na dłuższą mete nie ma bo kuna się przyzwyczaja, kostka od WC+ spray na kuny jakoś dają .
Wiem, że jest jeszcze coś takiego jak "smród na dziki" do kupienia w Agromie w takich fiolkach aby dziki kukurydzy nie ruszały, ale podobno zapach nie do usunięcia i tak śmierdzi, że ciężko oddychać

Ostatnio wymieniałem kable WN i analizowaliśmy ze znajomym miejsca nadgryzień, po głębszej analizie kupa śmiechu- "patrz, tutaj sobie na cewce siadła , to jest wygodnie było, dupa nie spadała, jeszcze od silnika ciepło to całe opierdzieliła, a tu o tu to patrz prawie nie ruszone bo nie było na czym dupy posadzić i jej łapka musiała ciągle spadac to dała se spokój"