Witam, problem jak w tytule, a dokładnie to dzieje się tak przy około 2400-3000 obr. Auto mamy już 8 lat i zrobiliśmy nim 100 tys. km i cały ten czas szarpie, czasem częściej a są okresy, że się uspokaja na kilka miesięcy. Niezależnie czy auto jedzie na benzynie czy gazie w tym zakresie obrotów nieregularnie szarpie, jakby nie dostawał paliwa. Wyświetla się check i mówi: "Zbyt uboga mieszanka, czujnik położenia przepustnicy" . Czujnik wymieniony został najpierw na używany, a miesiąc temu założyłem nowy. Szarpanie nie ustało, check dalej mówi to samo. Sprawdziłem kabelki przy wtyczce do czujnika i nie widać żądnych pęknięć, konektor też w porządku, nie zaśniedziały i ciasny w stykach. Wymieniłem czujnik temperatury powietrza dolotowego (używka, nowego nie mogłem znaleźć), czujnik wałka rozrządu i położenia wału korbowodowego też. Wszystko na nic, silnik szarpie jak szarpał. Teraz jedyne co przychodzi mi na myśl to wymiana sond lambda. I tu kończą mi się pomysły, czy ktoś miał może podobne problemy i sobie z nimi poradził? Będę wdzięczny za pomoc, bo nawet mój mechanik nie za bardzo może znaleźć przyczynę.
Pozdrawiam
Pozdrawiam