Hej!
Kupiłem Swifciaka 4x4 z 06roku. Oczywiście 1.3 benzynka bo z tego co mi wiadomo to tylko takie coś tam wkładali ale da się żyć... Oprócz kilku drobnostek do poprawy najbardziej uciążliwy jest układ wspomagania kierownicy... Ciężko się skręca ale można przywyknąć lecz najbardziej dokucza problem z powracaniem kierownicy na zakrętach a bardziej jego brak, poprostu na łuku moge puścić skręconą i on tak sobie pojedzie. Sprawdzałem końcówki drąża, są ok, poduszki i łożyska amortyzaorów niby chodzą luźno ale mam juz nowe więc wymienie. Po odpięciu wtyczek ze silniczka wspomagania czuć że wtedy wogóle nie działa więc prąd dochodzi. Ponoć ma ono adaptacje do prędkosci. Jakies sugestie? Czujniki? Przekaźniki? Czy poprostu szczotki na silniczku wspomagania się kończą? Mam go podłączyć pod kompa ale kumpel ma tylko taki pierdółek na blutha do komórki więc nie wiem czy to pomoże...
Kupiłem Swifciaka 4x4 z 06roku. Oczywiście 1.3 benzynka bo z tego co mi wiadomo to tylko takie coś tam wkładali ale da się żyć... Oprócz kilku drobnostek do poprawy najbardziej uciążliwy jest układ wspomagania kierownicy... Ciężko się skręca ale można przywyknąć lecz najbardziej dokucza problem z powracaniem kierownicy na zakrętach a bardziej jego brak, poprostu na łuku moge puścić skręconą i on tak sobie pojedzie. Sprawdzałem końcówki drąża, są ok, poduszki i łożyska amortyzaorów niby chodzą luźno ale mam juz nowe więc wymienie. Po odpięciu wtyczek ze silniczka wspomagania czuć że wtedy wogóle nie działa więc prąd dochodzi. Ponoć ma ono adaptacje do prędkosci. Jakies sugestie? Czujniki? Przekaźniki? Czy poprostu szczotki na silniczku wspomagania się kończą? Mam go podłączyć pod kompa ale kumpel ma tylko taki pierdółek na blutha do komórki więc nie wiem czy to pomoże...

