Krzysiek transit
Początkujący
moj problem jest taki. Auto na zimno pali na dotyk, na ciepło tez....tak do 60-80 stopni ale jak już sie dogrżeje i osiągnie temp robocza to po zgaszeniu objawy jak przy umierającym zima akumulatorze. Silnik robi dwa trzy obroty bez życia i rozrusznik nie ma siły uciągnąć....
Prąd jest. Po postoju 12,5V podczas pracy 14,4-14,5V po zgaszeniu 13,0.... Czyli ksiazkowo.
Silnik na pych pali od pierwszego momentu....czyli wykluczam choroby typu "puchnące tłoki" czy zatarcia.
Aku zdrowy bo jak silnik ostygnie to aku ma moc... Na zimno mozna odpalać i gasić po kilka razy i nie robi to na nim żadnego wrażenia....
Gdzie panowie specjaliści szukać rozwiązania....
Prąd jest. Po postoju 12,5V podczas pracy 14,4-14,5V po zgaszeniu 13,0.... Czyli ksiazkowo.
Silnik na pych pali od pierwszego momentu....czyli wykluczam choroby typu "puchnące tłoki" czy zatarcia.
Aku zdrowy bo jak silnik ostygnie to aku ma moc... Na zimno mozna odpalać i gasić po kilka razy i nie robi to na nim żadnego wrażenia....
Gdzie panowie specjaliści szukać rozwiązania....