jak się okazało sprawa jes bardzo poważna. do mechanika oddałem scenica z objawem głośnego stukotania podczas pracy silnika. po rozebraniu silnika mechanik stwierdził, ze wał jest eliptyczny i rozwalił panewki. wał został zakupiony nowy i wstawiony, panewki nowe, uszczelka nowa pod głowicę - całość z robocizną 6 300,- zł.
po przejechaniu 1 200 km zgodnie z życzeniem mechanika przyjechałem do kontroli, auto stało kilka dni, bo wymieniono olej, sprawdzono dokładnie auto. po przejechaniu około 200 - 250 km podczas jazdy nagle zaczął samochód kopcić. diagnoza - wydmuchana uszczelka i awaria turbiny i na szczęście wg mechanika nie stwierdzono wody w oleju. wstawiono nową turbinę za 2 900, - zł, nową uszczelkę, a auto nadal dymi jak diabli. diagnoza ? podobno mogą być dwie przyczyny : 1.wersja mechanika - katalizator zalany jest olejem i musi się przpalić, 2. wersja innego mechanika - do wymiany jeszcze zostały wtryski.
proszę o pomoc, jak widać remont silnika będzie kosztował mnie 9 200,- zł. proszę o informację, czy awaria turbiny kto wie jeszcze czego mogła być następstwem niedokładności i solidności mechanika? zdaniem innych mechaników podczas kontroli auta mechanik powinien dokręcić śruby na głowicy, by zapobiec wydmuchaniu uszczelki.
bo jak się okaże, że trzeba robić wtryski to koszt remontu silnika osiągnie prawie wartość samochodu.
pomocy, co robić. ( wszystkie informacje przedstawione przeze mnie pochodzą od mechanika i innych mechaników, jeś coś określiłem nie tak, to przepraszam )