my wyciągamy pourywane dziadostwa tylko na własne warsztatowe potrzeby a jest tego niemało. Sprzęt?? Oko nie zniszczone czytaniem szkolnych lektur, ręka nie przepita libacjami ze znajomymi, dobra wkrętarka, szlifierka do wierteł, latarka, cierpliwość, "babka" i jazda. Wychodzą choć nie ukrywam, że nierzadko jest ciężko;/ Klient płaci za każdą wyciągniętą minimum 200zł a cena rośnie w zależności od ilości rozbierania by się dostać do gada. Zdarza się, że szybciej zwalić silnik ze skrzynią by zrobić dojście. mercedesów nie robimy na warsztacie praktycznie w ogóle więc sporo pracy mamy mniej;]